Muzyka gwiezdna: bogini przestworzy płynie srebrzyście nad miastem. Rozbrzmiewa dźwiękiem czystym, najpiękniejszą arią o miłości. Niebo przybrało kolor rdzawej stali, jak w preludium do Apokalipsy. Ludzie – struny niebieskich sfer – drżą pod palcami wiolinowych nut. Księżyc nakłada purpurowe szaty, rośnie, zagarnia niebo pełne gwiazd. Zbliża się niemal do twarzy planety, by poczuć jej wrześniowy oddech. Po orbicie krążą plotki: nad światem zawisły chmury asteroid. Ziemia dla nich chce opuścić złote słońce. Kto ma jej bronić, jeśli nie Księżyc? On dumnie pełni swą nocną wartę, na wieczny trud Syzyfa i rozpacz Gwiazd. Gdy on wzdycha – ona milczy. Ich uczucia wiecznie mijają się.
Sława Gloria Kornacka
niedziela, 27 września 2015
Księżycowa Apokalipsa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dzieci Aniołki
Święto Dziecka — nie dla Was, Dla Was Pierwszy Listopada czeka. Bo dzisiaj łzy nie powinny płynąć, Tylko matka i ojciec pamiętają. Że...
-
Książki | Sława Kornacka , wt., 03/22/2011 - 13:58/ Twoje Wiadomości 22 marca 2011 opublikowałam ten esej. Nie wiedziałam wtedy,...
-
polityką wszyscy chętnie się zajmują pałac jej chyba zbudują gdy o ekonomię chodzi na psy schodzi [j...
-
odpłynęłam od siebie daleko w krainę ciszy gdzie ziemia stała się księżycem a księżyc ziemią ja jestem raz słońcem raz deszczem t...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz