![]() |
| okładka książki |
O poezji Juliusza Erazma Bolka wypowiadali się w samych superlatywach najwięksi poeci i znawcy literatury i poezji. Poza wspomnianym już ks. Janem Twardowskim, byli to: m.in. Ernest Bryll, Karol Samsel, Krzysztof Lipka, Roman Śliwonik, Zbigniew Jerzyna, Andrzej Zaniewski, Stefan Jurkowski i wielu wielu innych...
To co zwróciło moją uwagę w poezji Juliusza Erazma Bolka i co mi się bardzo podoba, to nadawanie rzeczom martwym mocy ożywczej, by nie powiedzieć cech ludzkich. Automatycznie sięgam myślą (utworu „Wolność”) - krawata, który „uwalnia szyję ze śmiertelnego uścisku”... paska spodni, który „otwiera swoją obręcz ku zdziwieniu klamry”... pętli w oknie, która „wciąż kusi podnieca przyciąga”. Drobne przedmioty, które codziennie zakładamy na siebie ograniczają naszą wolność i krępują ciało, a z drobnych spraw powstają rzeczy wielkie, a nawet "wszechświat myśli", bo - gdy "kamienie spadają z nieba /pociągając za sobą niebieską przestrzeń / autor chce - „wyrwać światu przynajmniej/ fragment siebie/nic więcej/tylko ukraść własne istnienie”... przepiękne, głębokie wyznanie – jak uchronić własne istnienie, gdy świat jest niebezpieczny, przygnieciony i ciężki, gdy kosmos niesie wielkie zagrożenie (choć jest niebieski i pięknie wygląda).
Nie opowiem Wam wszystkich utworów, zostawię sobie na deser, by stanąć z autorem przed lustrem i zobaczyć w nim także siebie ... jeśli chcesz i Ty poczuć smak poezji Juliusza Erazma Bolka weź do ręki książkę Abracadabra, na pewno znajdziesz tam coś dla siebie.
Wersja druga: Poza schematem wiersza. O „Abracadabrze” Juliusza Erazma Bolka
Z
tą książką od początku jest problem gatunkowy. Jeśli szukacie
klasycznego tomiku wierszy, Abracadabra Juliusza Erazma Bolka
prawdopodobnie Was zaskoczy. To nie są utwory do odhaczenia i zamknięcia
– to teksty zawieszone gdzieś pomiędzy tradycyjną liryką, poematem
prozą a filozoficzną notatką. Najlepiej ujął to ks. Jan Twardowski,
zauważając, że Bolek używa najprostszych klocków autonomicznego języka,
by dotykać spraw ostatecznych. I to właśnie ta prostota uderza
najmocniej.
Autor nie bierze jeńców – konstruuje świat, w którym
rzeczywistość płynnie miesza się z magią, a czas traci swoją linearność.
W utworze Teraz tutaj Bolek zachowuje się jak kaskader rzeczywistości.
Pokazuje nam uwięzienie w krainach „Wczoraj” czy „Dawno”, zmusza do
skoku w ryzykowne „Jutro” i demaskuje naszą współczesną fiksację na
punkcie „Chwili”, która potrafi upajać jak najtwardszy narkotyk. To
bezkompromisowa podróż po psychice człowieka, który boi się
zakorzenienia w teraźniejszości.
Najbardziej fascynujący jest tu
jednak bunt materii. W tekście Wolność Bolek dokonuje genialnego
zabiegu: ożywia przedmioty codziennego użytku, nadając im niemal
sadystyczne intencje. Krawat, który zaciska się w śmiertelnym uścisku,
pasek od spodni drwiący z własnej klamry, pętla w oknie, która
magnetycznie przyciąga wzrok. To, co nosimy na sobie, staje się naszym
więzieniem. Autor buduje z tych prozaicznych mikro-obserwacji potężną
metaforę egzystencjalnego lęku. W świecie, gdzie niebo wydaje się walić
nam na głowy, jedynym ratunkiem staje się bezczelna próba „ukradzenia
własnego istnienia”.
Abracadabra
to książka-lustro. Choć w wersji polsko-angielskiej i surowej,
czarno-białej oprawie wygląda jak ekskluzywny album, jej wnętrze parzy.
Czyta się ją w godzinę, ale zostaje w głowie na zawsze. Idźcie i
zobaczcie w niej siebie.
Gloria O (Sława Kornacka)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz