wtorek, 26 maja 2026

Serce Matki

   

Ofiarne serce złożone na spracowanej dłoni
bije cichym pulsem wieczności
jej krzyk radości niesie się echem od narodzin po kres
mówi jasnym językiem początku
o nic nie prosi sama będąc cudem

Gestem otwiera bramy niewidzialnego
uśmiechem ogrzewa chłodne warstwy duszy
rozprasza cienie
przemienia łzy w czystą rosę nadziei
Ten wiersz jest dla niej dla mojej Mamy
dla niej cała zielona gęstość łąk
każdy pąk wznoszący się ku słońcu
w cichym dziękczynieniu za dar istnienia

Jest taka Mama
gwiazdy zwalniają w biegu na jej widok
czas łagodzi rytm jakby chciał objąć całe jej trwanie
wciąż patrzy na nas z obłoków
szukamy jej śladów w konstelacjach
gdy blask jej miłości oplata nasze myśli i sny
niczym lekki oddech dający siłę na każdy dzień


26.05.2025
Gloria O

Szklarska Poręba

 Jest w tym mieście magnetyczny urok
coś co wycisza zmysły
przywraca harmonię i uśmiech
małe kawiarenki z zapiekaną szarlotką
górskie schroniska pełne ciepła
i urokliwe uliczki otwarte na widok Gór Izerskich

Wczoraj wspinałam się na Szrenicę
kamienny szczyt pośród chmur
potargana lodowatym wiatrem
nieprzytomnie szczęśliwa
chłonęłam przestrzeń
gdzie świerki kłaniały się wichrom
odsłaniając surowy koloryt skał

Odwiedziłam też Ducha Gór
w dolinie rzeki Kamiennej
ziemia stała się tam nagle ogrodem
gdzie dawna historia i tradycja
splatają się z magią która dodaje sił
by w nocy powrócić w głębokich snach


26.05.2020

Gloria O 

Jest taka mama

ma w dłoni klucz do nieba
ogrzewa ciepłem słońca
uśmiechem każdy smutek wypogodzi

serce kładzie na spracowanej dłoni
wita okrzykiem radości
mówi czystym językiem miłości
o nic nie prosi sama będąc cudem

ten wiersz jest dla mojej mamy
dla niej wszystkie kwiaty na łąkach
jest taka mama

anioły grają dla niej na fletach
zatrzymują się w biegu gwiazdy
gdy ona wciąż patrzy na nas z obłoków

bo miłość Matki nie zna zmierzchu
nawet gdy ona sama
staje się już tylko światłem

 

 23.05.2016

Gloria O 

 

 

poniedziałek, 25 maja 2026

Ciążenie powszechne

 

gorące myśli opadają pod ołowianym ciężarem faktów

najświętsze osie harmonii

łamią się pod butem nadciągającego świtu jutra


jestem zmęczona lepkim prawem ciążenia

które bezlitośnie przyszpila do ziemi


umysł rozsypany w lustrach cierpienia

pragnie już tylko próżni

chłodnej gładkiej nieważkości

gdzie przestrzeń wchłania czas


a tajemnica otwiera się we mnie

pragnieniem cudu

 

 24.05.2018

Gloria O  

Ta noc

   



Bez pożegnań, bez zgiełku. Bez słów.

Jedynie księżyc wyszeptał rozstanie,

odwracając tafle w szklanym lustrze snów

– tej nocy utkanej z chłodnego cienia.


Świat osunął się spod stóp, pionowo, w otchłań.

Zastygła martwa cisza, wyczekując sekundy,

gdy w mroku, od myśli do myśli, bez tchu uciekam.


Witraż miasta — czerń wtopiona w szyby,

jakby ostatnia gwiazda pękła na niebie,

cieknąc iskrami w labirynt samotności.


Rankiem szare ptaki osiądą na parapecie.

Niespłoszone, dotkną wzrokiem dziewczyny,

która cały swój żywy świat zamknęła za drzwiami.


(25.05.2016)

Gloria O


Melancholia Zatarcia

   

Za nami sploty lata –
zieleń łąk, barwność motyli, zapach kwiatów –
wszystko to przeszłość,
której dotyk jeszcze pulsuje.

Lecz Ty ślady te bezwzględnie zacieraj,
pozór twórz, że nigdy nie istniały,
bo ich jasność nie pasuje
do mroku dnia dzisiejszego.

Przemień smugę światła w smugę cienia,
pogrąż w kamieniu milczenia,
i rozlej świętą gorycz
zapomnienia.

A ja powiem, że rozumiem,
że moja wiedza jest iluzją,
że pamiętam tylko Twoje imię,
które potrafię ułożyć z liter lata.

(25.05.2017)

Gloria O


Nieskończona Nić

  

Przytulam Twój zapach, na skrawkach ubrań
ukrytych w szafie niczym skarb utracony.
Na Twoim grobie bieleją kwiaty,
a płomień zniczy tańczy ogniem tęsknoty.

Każdy wschód słońca to krok bliżej Ciebie, córeczko,
choć ścieżka ta spłakana wiatrem i deszczem.

Wierzę, że spotkamy się jeszcze.
Moja rozpacz, jak spękany step, krzyczy w ciszy
błagając o cud objawień.
Każdy nerw oplata nić oczekiwania.
Ty — bezkresnym Oceanem moich pragnień.


25.05.2019

Gloria O

Serce Matki

    Ofiarne serce złożone na spracowanej dłoni bije cichym pulsem wieczności jej krzyk radości niesie się echem od narodzin po kres mówi...