liryko córko Newtona
czuła uczennico praw dynamiki
dlaczego wiecznie mi umykasz
gdy słońce dotyka hamaku
widzę cię w malinowym chruśniaku
w snach tropię cię na balu u szatana
tam gdzie tańczy Mistrz z Małgorzatą
na litość boską – szukać damy u diabła
to jak nalać jej wódki a pić czysty spirytus
gdy świta słyszę twój śpiew
przesterowany na miłość Romea i Julii
czysta poezja dla ucha
twoje oczy – dzikie stado gołębic
refreny nucą księżyc i gwiazdy
pachnie wonny aloes
cud nut nad Wisłą
wczoraj na Starym Mieście
w kawiarnianym ogródku z królem Zygmuntem
przemykałaś między stolikami
dosypując do kawy źdźbła czystej
namiętności
w fartuszku w serca
w kolorach którymi Tycjan podpalał Wenecję
aż po same góry
by wreszcie sięgnąć ludzkiej duszy
najważniejszą częścią ciebie
jest alegoria miłości
której ja nawet nie dotykam
23.05.2024
Gloria O