spróbuj
opisać piękno podlaskiej ziemi
przypomnij
sobie
w
przepastnych niebach, w promieniach słońca
chodziłaś
jak po wielkich dzikich plażach
dni
wtedy były długie, od świtu do zachodu
pory
roku wyznaczał nie papierowy kalendarz
a
łąki, lasy, rzeki, kwiaty, ptaki i świstaki
gdy
wiosną budziły się trawy i rozkwitały drzewa
żółte
kaczeńce i białe zawilce uczyły kolorów
pojęć
zazdrości i niewinności
barwne
motyle poszerzały ich gamy
spróbuj
przypomnieć sobie leśne owoce
zbierałaś
jagody, maliny, poziomki czując ich zapach
wiedziałaś,
że to czerwiec i środek lata
wróć
myślą do muzyki świerszcza
do
kapeli ptaków, gdy śpiewały koncert miesiąca
po
czym złota jesień jej królewskie spichlerze
pełne
smakowitych owoców i ziarna zbóż
dęby
ku uciesze dzieci zrzucały żołędzie
wystarczyło
wkłuć kilka patyczków
by,
bawić się brązowym ludzikiem
po
jesieni zima i najważniejsze w roku święta
nie
skąpiła lodów i puchowych pierzyn
dziadek
mróz malował na szybach cudowne witraże
ty
przynosiłaś z lasu pachnące świerki i ubierałaś żywe choinki
co
dziś wydaje się bajką jedną z tysiąca wielkich marzeń
jazda
figurowa na lodzie, zjazdy na sankach
śniegowe
bałwany - zabawom nie była końca
patrzyłaś
jak konie galopowały po drogach
niczym
po kazachstańskich stepach
powoziłaś
nimi w zimowych zaprzęgach
przypomnij
o domu, o wielkim ogrodzie
o
pachnących babkach, mięsiwach
o
opłatku przy wigilijnym stole
opiewaj
ten świat
może
gdzieś błądzi jego ostatnie światło
by
rozbłysnąć tęczą w krainie pełnej blasku
w
nim cała nadzieja...
31.05.2026
Gloria O