- Wciąż kocham te bezsenne noce. Wspominam i w sercu mam.
Flirtowaliśmy z gwiazdami. Życie wzięło odwet.
- Przepraszam.
Nie fatyguj się, masz swoją gwiazdę i ciepły kąt jak u mamy.
- Przecież wiesz...
Wiem, że nic nie wiem. A niebo jest wciąż rozgwieżdżone. Szukam swojej gwiazdy, tej prawdziwej. Kosmos uwodzi przepięknie, ale jest też zdradliwy. Pewnie dlatego, że jest mężczyzną.
- Jesteś jak ta wielka niedźwiedzica. Potrafisz czarować światłem miłości i ranić słowem.
Zraniony niedźwiedź - chcesz powiedzieć?
- Tak jakby.
Nie, nie jestem zraniona. To nasza wspólna klęska, Twoja i moja. Coś zyskałeś i coś straciłeś bezpowrotnie. Znasz to z autopsji przecież.
- Źle wyszło.
Choć przyszłość jest na naszych dłoniach, Ty wziąłeś ją w swoje ręce. Pójdę do wróżki może odczyta drogę po której będę szła?
- Przecież, nie chcesz nic zmieniać w swoim życiu...
Tragiczny lub szczęśliwy los panuje nad nami także w odniesieniu do naszych decyzji. A czas jest lekiem na całe zło.
- Tylko jakim kosztem?
Oj, proszę. Jakim zyskiem może?
- Znów jesteś złośliwa. Nie "bądź - proszę cię na rozstań moście."
Miłość to nie tylko słodycz ust lecz także ból i dobrowolne rozstanie, gdy miłość się tego domaga. A kiedy jest ból jest też złość.
- Będziemy szli samotnie po drogach wydeptując swoje ścieżki przeznaczenia? Nie jest to zbyt radosna przyszłość.
No, cóż... Butelka po piwie nie pachnie niezapominajkami. A nawet najlepszy alkohol, będzie jak wąż kąsał znienacka. A może znajdziemy gdzieś swoje wyzwanie?
Gloria O (Sława Kornacka)
21.05.2020
czwartek, 21 maja 2026
Ballady i romanse: zdradliwe serce
Wiązka światła: o miłości
o miłości
co z natury swej czerpiesz moc
tęczo łuku nadziei
w mroku niewiedzy
człowiek tuli się do ciebie
jak dziecko do piersi matki
szuka schronienia
i pokarmu
swe skrzydła
złocone na szybach prastarej świątyni
nad nami roztaczasz
jak skrystalizowane szeptem litanie
które czekają na cud
na boski dotyk
czasem ciszą jesteś
a czasem burzą
co przetacza się z impetem
raz zmieniasz się w uśmiech przymilny
innym razem walisz niebieskie gromy
aż dusza jęczy rozdarta
między rozkoszą
a trwogą
dzika
bez kagańca
serce serca
szczęście szczęścia
esencjo bytu
pulsacjo
most zwodzony świętej mocy
lub przepaść rozpaczy
zabierz mnie w te wszystkie przestworza
w głąb pożądania
w pełną amplitudę emocji
bym stała się tobą
a ty mną
byśmy rozpłynęli się w jedności
poza przestrzenią
i czasem
wiązką światła
blaskiem, który rozświetla drogę
Gloria O ( Sława Kornacka
21.05.2016
Aleppo
Motto:
„ludzie ludziom zgotowali ten los”
— Zofia Nałkowska,
Medaliony
w
Aleppo dzieci dławią się gazem
podczas gdy świat
starannie
wycisza ekrany
i wzrusza ramionami
rzeźbi ich głód
i pył
rzeki gęste od krwi
wsiąkają w gruz
z
daleka strach to tylko statystyka
dziecięce serca stygną bez
ruchu
z ostatnią łzą zamkniętą pod powieką
uczcijmy
tę agonię
minutą
wstydu
Gloria
O (Sława Kornacka)
21.05.2017
Bilans niedosytu
ciągle za mało tego lata
za mało deszczu na zboża
słońca
kwiatów
fioletowych krów
rosy marzeń i ciepłych słów
za mało w plecaku chleba i wina
za cicho przy drodze płakała dziewczyna
za mało szeptów i snów nie z tego świata
jeszcze by się tego lata chciało
jeszcze nie przybladły sny
jeszcze nie zrozumiał nocy świt
leśna sowa nie znalazła kochanka
nikt jej nie okłamał
nie dotrzymał słowa
w dachu nienaprawiona stara łata
zapomniane słowa mowy nadobłocznej
wiadukty
tunele
mosty
stukot kół po nitkach babiego lata
drogowskazy na rozstajach
spiralne schody ginące w mroku
groty zasnute pajęczynami z obłoków
i pijany świerszcz smutny jak łzy
nocne rozmowy z aniołami przez czata
i ciebie też
za mało
było tego lata
Gloria O (Sława Kornacka)
21.05.2020
W mroku światła
rozwieszam myśli w głębinach
mej duszy
jak schnące na sznurach pranie
i lękam się o
świt, który nastanie
nie liczę już dni, które są
gdzieś za nami
ni nocy, co spać nam nie dały
Bóg z
nami
zabiorę błękit nieba i bez żalu
pójdę
boso bezdrożami
czując krople porannej rosy traw
pod
stopami
niech wiatr masuje moją twarz
nagą i duszę
by odzyskać ufność - dla siebie
zrobić to muszę
Gloria O (Sława Kornacka)
21.05.2020
Spróbuj ocalić od zapomnienia
spróbuj rozsławiać
okaleczoną miłość
pachnącą poziomkami i rosą
płaczącą łzami, których nikt nie ocierał
samotną i opuszczoną
spróbuj rozsławiać okaleczoną miłość,
na którą „czekała tylko słona nicość” –
gdy obok inna karmi się nadzieją
w noc, kiedy zasypiają lilie
spróbuj rozsławiać okaleczoną miłość
tropioną przez chłód i pociski pełne nienawiści
„pamiętaj te chwile, kiedy byliście razem
w białym pokoju i firanka poruszyła się”
czasem za nią tęsknisz, czasem nie
bo raz jest jak muzyka, która eksploduje wiosną –
feerią dźwięków i szumem traw
pod kwitnącym bzem
innym razem nadchodzi jak apokalipsa
zostawia po sobie zniszczony świat
złamane skrzydło ptaka
i ciemną drogę, na której nie widać dokąd iść
Gloria O (Sława Kornacka)
21.05.2024
Ballady i romanse: zdradliwe serce
- Wciąż kocham te bezsenne noce. Wspominam i w sercu mam. Flirtowaliśmy z gwiazdami. Życie wzięło odwet. - Przepraszam. Nie...
-
Książki | Sława Kornacka , wt., 03/22/2011 - 13:58/ Twoje Wiadomości 22 marca 2011 opublikowałam ten esej. Nie wiedziałam wtedy,...
-
Do Ciebie piszę mrocznych laudacji znoje To saudade, to modlitwa moja i serca ból Bo cień Twój jest mi tak bliski jak życie moje Gdy po...
-
Jeszcze mi tego lata ciągle jest za mało za mało deszczu na zboża napadało za mało słońca za mało kwiatów za mało fioletowych krów...