sobota, 30 maja 2026

W lustrze czasu

to nie było tak – to było nie do pojęcia

wtedy jeszcze potrafiłam to zrozumieć.

dziś już niczego wokół nie pojmuję,

gdy wielka cisza zaczyna we mnie biec.


sam na sam – ja i czas

pusta noc i pełen światła dzień

w głowie kręci się jak w teatrze

czarne myśli goni wiatr

samotność rzeźbi twarz


sam na sam – ja i nieubłagany czas,

pusta noc i pełen światła dzień.

w głowie wiruje niespokojny teatr,

czarne myśli goni wiatru cień,

a samotność rzeźbi moją twarz.


a przecież mogło być całkiem normalnie,

gdybym tylko ja była tęczą,

a ty niebem.


30.05.2022

Gloria O


Sen

śniłam, że wiosnę potrąciłam na pasach

rozlała się kwiatowym zapachem

pachnie bzem


płynie cienką strużką

jak wonna muzyka

zielenią gra we mnie


przytulam się do snu

sen bzem rozkwita

bzy snami rosną we mnie


14.05.2025

Gloria O 

Erotyzmu pełnia

   

miłość w moich oczach rozkwita

ma głęboki oddech i świadomość

że ty i ja jesteśmy nie na pokaz


gdy przychodzisz do mnie wiatr ustaje

przyłącza się do nas

płatki dzikiej róży rozściela

niczym posłanie – nawilżają moje ciało


ty pieścisz je

moja rozkosz w różanej kąpieli

erotyzmu pełnia, nagością ubrana


ciało z ciałem i dusza pełna

bo to miłość zupełna

bez granicy gdzie kończę się ja

i zaczynasz się ty


ona niczego nie żąda

rozpala czystą radość w nas

bez oczekiwań

pod czerwoną dziką różą

 

 

30 maj 2021

Gloria O  

awatar


kobieta
wydawca
ikona

jej a to glejt na nieśmiertelność
sucha pieczęć przeciw więdnięciu w szufladach
skinięcie głowy
które otwiera bramy

klasyczna, niedostępna drobnym potknięciom
błędy zostawia amatorom
w zaciszu kuluarów wertuje stulecia
tam, gdzie bije czyste, rodzinne źródło
strzeże ogrodów pełnych liter
zna na pamięć każdą strukturę
choć czasem patrzy na nie przez jedwabną zasłonę

gdy pytasz o krew
otwiera wachlarz anegdot
uroczą tarczę z minionych salonów
i herbat z najlepszymi

konfiguruje cudze natchnienia
przymierza jak arkusze modnego płótna
sama wolna od ran
z których mogłoby skapnąć
chociaż jedno
zbyt nagłe
drżące
słowo

30.05.2026
Gloria O

piątek, 29 maja 2026

Poezja współczesna: Kompendium pojęć, nurtów i struktur

 1. Istota i ramy poezji współczesnej

Poezja to sztuka słowa. To nienapisana prozą, zrytmizowana forma wypowiedzi, która za pomocą metafor, skrótów myślowych i niezwykłej obrazowości ma na celu wywołanie głębokich emocji oraz skłonienie odbiorcy do refleksji nad światem i samym sobą.

Jaka powinna być? Poruszająca i autentyczna.

Ramy czasowe

  • W ujęciu podręcznikowym (polskim): Okres od 1939 roku (wybuch II wojny światowej) lub 1945 roku do momentu obecnego.

  • W ujęciu potocznym: Poezja najnowsza, tworzona po 1989 roku lub w XXI wieku.

Główne cechy formalne

  • Wiersz wolny i różewiczowski: Odrzucenie regularnego rytmu, rymów, tradycyjnej interpunkcji i wielkich liter.

  • Prozaizacja języka: Czerpanie z mowy potocznej, publicystyki, slangu oraz języka internetu.

  • Indywidualizm: Brak jednego wiodącego nurtu; wielość odmiennych dykcji i głosów poetyckich.

  • Demityzacja roli poety: Twórca nie jest już „wieszczem”, lecz zwykłym obserwatorem codzienności.

2. Poezja kobiet i ewolucja perspektyw

Historycznie poezja kobiet skupiała się na doświadczeniach egzystencjalnych, intymności oraz dekonstrukcji ról społecznych, nadając uniwersalne znaczenie temu, co wcześniej uważano za „błahe”. Choć współcześnie te granice się zacierają, tradycyjnie wnosi ona unikalną jakość do literatury.

Kluczowe funkcje poezji kobiet

  • Demaskowanie tabu: Odkrywanie tematów związanych z cielesnością, macierzyństwem, starością czy chorobą, ukazanych bez kulturowego upiększania (np. twórczość Anny Świrszczyńskiej czy Sylvii Plath).

  • Perspektywa prywatna: Skupienie na mikrokosmosie uczuć, codzienności i relacjach, co pozwala dostrzec dramaturgię w życiu domowym (np. wiersze Wisławy Szymborskiej).

  • Feminizacja języka i podmiotu: Przełamywanie tradycji, w której to mężczyzna był podmiotem aktywnym, a kobieta jedynie biernym obiektem westchnień (muzą).

Tradycyjne różnice: Kobiety vs. Mężczyźni

  • Tematyka: Męska poezja historycznie częściej eksplorowała tematy uniwersalne, narodowe, filozoficzne i wojenne. Liryka kobiet wyrastała z konkretu – z intymnych przeżyć i osobistej biografii.

  • Język i emocjonalność: Poezja kobiet bywa bardziej zmysłowa i somatyczna (związana z ciałem). Podczas gdy męski język bywał patetyczny i uogólniający, kobiecy operuje konkretnym detalem.

  • „Metafora drożdży”: Badaczki literatury wskazują, że pisarstwo kobiet cechuje skupienie na wzrastaniu, powiązaniach i trudach codzienności.

Współczesny status: Obecnie granice te zanikają. Współczesne poetki i poeci czerpią z tych samych zasobów kulturowych, a podział na twórczość stricte męską i kobiecą traci na znaczeniu na rzecz płynnej wymiany doświadczeń.

3. Dwie optyki: Patrzenie „na” vs. Czucie „od środka”

Fundamentalna różnica w historycznych perspektywach twórczych opiera się na opozycji między zewnętrznym obserwatorem a wewnętrznym doświadczeniem.

Mężczyzna: Obserwator na zewnątrz (Wzrok i Statyka)

  • Pozycja obserwatora: Mężczyzna-poeta historycznie sytuował się jako zewnętrzny widz, kronikarz lub architekt świata. Patrzy z dystansu, co daje mu poczucie obiektywizmu, ale też oddala go od przeżywanego obiektu.

  • Statyka i uwięzienie w formie: Opisy (szczególnie kobiet) zamieniają się w statyczne obrazy – portrety, rzeźby, ikony. Kobieta w męskiej poezji tradycyjnej często nie działa, lecz „jest oglądana”.

  • Zatrzymanie na skórze: Męskie spojrzenie skupia się na powierzchni. Jeśli zachwyca się kobietą, opisuje jej urodę, włosy, oczy, usta. Kobieta staje się estetycznym obiektem, formą do zdobycia lub opisania.

  • Walka słowem: Dla mężczyzny Słowo to narzędzie, oręż, manifest lub logiczny wywód. Walczy o idee, naród i prawdę filozoficzną, porządkując chaos świata z pozycji zewnętrznego autorytetu.

Kobieta: Wejście do wewnątrz (Dotyk i Dynamika)

  • Wejście pod skórę: Kobieta-poetka internalizuje (wciąga do środka) świat i drugiego człowieka. Jej poezja rodzi się z wnętrza ciała, z psychiki, z trzewi.

  • Dynamika emocji i biologii: Przejście przez barierę skóry wprowadza wiersz w ciągły ruch. To pulsujący proces: ból, namiętność, starzenie się, narodziny.

  • Rozbicie formy: Wchodząc do wewnątrz, niszczy tradycyjne, sztywne formy poetyckie. Interesuje ją to, co niewidoczne dla czystego oka: anatomia uczuć, psychologiczny detal, tkanki, krew i wewnętrzny krzyk.

  • Doświadczanie słowem: Słowo nie jest bronią do walki, lecz narzędziem do mapowania wewnętrznego kosmosu. Służy do nazwania tego, co intymne, ukryte i dotąd spychane na margines jako „nieliterackie”.

4. Poezja bez piedestału (Zejście do codzienności)

Zejście poezji z piedestału oznacza, że przestała być ona sztuką elitarną, patetyczną i niedostępną. Proces ten objawia się w czterech wymiarach:

  • Koniec roli wieszcza: Poeta to nie narodowy święty czy autorytet moralny, lecz zwykłym człowiek.

  • Język ulicy: Podniosły styl ustąpił miejsca mowie potocznej, slangowi i wulgaryzmom.

  • Codzienne tematy: Zamiast wielkich idei i Boga – zakupy, zwyczajna rzeczywistość, a nawet fizjologia.

  • Demokratyzacja: Przeprowadzka z eleganckich salonów do klubów, na mury, do internetu (np. Instapoezja).

5. Cztery główne kierunki rozwoju (Oblicze przełomu)

Współczesna liryka to dynamiczne narzędzie do opisu kryzysów XXI wieku, zmierzające w stronę następujących nurtów:

Nurt / KierunekNa czym polega?Kluczowi przedstawiciele
1. Ekopoetyka i posthumanizmOdrzucenie antropocentryzmu. Wiersz daje głos rzekom, lasom czy lodowcom; natura cierpi jako pełnoprawny podmiot.Małgorzata Lebda, Urszula Zajączkowska, Julia Fiedorczuk
2. Cyfryzacja językaCzerpanie ze slangu gier, spamu i komunikatów systemowych. Struktura wiersza naśladuje scrollowanie ekranu.Justyna Kulikowska, Maciej Taranek, algorytmy AI
3. Zaangażowanie polityczneKoniec „czystej sztuki”. Poezja staje się formą aktywizmu reagującą na gorąco na wojny, protesty i kryzysy.Kamila Janiak, Jaś Kapela, antologie zaangażowane
4. Synteza sztuk (Poza papierem)Ucieczka od książki w stronę dźwięku i performansu: slamy poetyckie, spoken word, wideo-poezja.Zenon Fajfer, slammerzy i performerzy

6. Cyfrowa architektura wiersza (Wpływ technologii)

Internet nie tylko dostarcza tematów, ale radykalnie demontuje tradycyjną strukturę tekstu, zamieniając go w żywy, płynny interfejs:

  1. Rozbicie liniowości (Hipertekst): Wiersz jako sieć segmentów połączonych linkami. Czytelnik sam klika i wybiera ścieżkę lektury.

  2. Estetyka scrollowania: Krótkie wersy (2–3 słowa) dopasowane do ekranu smartfona, brak interpunkcji, operowanie światłem (spacją) i Caps Lockiem.

  3. Kolaż kodów i maszyn: Bezszwowe łączenie liryki z kodem HTML/C++, komunikatami błędów (np. 404 Not Found) oraz emotikonami pełniącymi funkcję rymu lub puenty.

  4. Polimedialność i ruch: Poezja kinetyczna i emanacyjna, gdzie słowa poruszają się, gasną i odsłaniają ukryte warstwy liter w rytm algorytmu.

  5. Autorstwo algorytmiczne: Wiersze generatywne tworzone przez sztuczną inteligencję na bazie prawdopodobieństwa matematycznego – brak jednej, ostatecznej wersji tekstu.

7. Manifest artystyczny jako narzędzie buntu

Manifest to radykalna deklaracja ideowa, w której twórcy publicznie ogłaszają swoje założenia, odrzucając tradycję.

  • Agresywny ton: Używa języka walki i rewolucji; prowokuje i atakuje dawną szkołę.

  • Ikonoklazm: Totalnie neguje przeszłość, ogłaszając śmierć starych, „burżuazyjnych” form.

  • Hasłowa struktura: Krótkie, punktowane postulaty, zdania dynamiczne i tryb rozkazujący („Żądamy!”, „Twórzmy!”).

  • Afirmacja Nowego: Wyznacza punkt zero i nowe wartości (np. technologia lub współczesny gniew kobiecy).

  • Funkcja performatywna: Publikacja jest wydarzeniem samym w sobie, wywołującym skandal lub happening.

Współczesny aneks: Dziś manifesty rzadko są ulotkami – stają się postami w sieci, wstępami do antologii lub samymi wierszami (jak wspomniany tom „Jestem baba” Anny Świrszczyńskiej).

8. Estetyka buntu: Turpizm, brutalność i wulgarność

Moda na brutalność to celowy instrument szoku estetycznego, odrzucający wysokie kanony piękna na rzecz surowej prawdy:

  • Turpizm (estetyka brzydoty): Świadome wprowadzanie motywów kalectwa, rozkładu i makabry, aby ukazać bezwzględną prawdę egzystencji (prekursor: Stanisław Grochowiak).

  • Formacja „bruLionu” (Przełom 1989): Twórcy lat 90. (Marcin Świetlicki, Jacek Podsiadło) odrzucili moralizatorstwo mistrzów (Miłosza, Herberta) na rzecz języka potocznego i kultury masowej.

  • Funkcja stylistyczna wulgaryzmów: Działają jako katalizator skrajnych emocji (wściekłości, bezsilności), odbrązawiają tekst oraz stanowią kontrast – są „masztami, na których rozpina się białe żagle mowy wysokiej”.

  • Nowe zaangażowanie (XXI wiek): Radykalna forma (Konrad Góra, Kira Pietrek, Szczepan Kopyt) służąca do opisu brutalności kapitalizmu, wykluczenia i kryzysów społecznych.

Podsumowanie: Dokąd zmierza poezja?

Współczesna liryka podąża w stronę maksymalnego rozproszenia i bliskości z życiem. Jej przyszłość to:

  • Ekran zamiast papieru (Instapoezja na TikToku i Instagramie).

  • Sztuczna inteligencja jako współtwórca i partner w eksperymencie.

  • Powrót do korzeni poprzez żywy performatywny kontakt (slamy, spoken word).

  • Szybki aktywizm reagujący na kryzysy klimatyczne i polityczne.

  • Radykalna codzienność oparta na surowym dokumentaryzmie i czystej intymności zacierającej dawne, sztywne podziały.

Płacz smutku po starcie Violetty Villas

  

Uśmiech zniknął z twarzy
jak zaczarowane słońce
I widok tęczy naiwny

Zamieszkał we mnie smutek
gdy już psalm żałobny w oddali słychać
którego melodię deszcz wystukuje
By obmyć rany?

Violetto!
Oddech Twój wplątał się we włosy
Tutaj chłód doskwiera i wiatr wieje
Spaceruj bezpiecznie u mamy


Gloria O 


Panta rhei

   

kiedyś myślałam że życie jest nieskazitelnie piękne

młodość wiecznie i dumnie panuje

śpiew ptaków brzmi wyłącznie radośnie

szum drzew jest tkliwie łagodny

a jaskrawy kolor kwiatów i błękit nieba bezkarnie malują szczęście


jeszcze wczoraj myślałam że życie bywa piękne

młodość wprawdzie przemija lecz nigdy się nie kończy

śpiew ptaków cichnie gdzieś w oddali

szum drzew wpada w ton rozpaczy

a kolor kwiatów i błękit nieba odchodzą z gwałtowną falą czasu

tylko po to by kiedyś rozkwitnąć na nowo


dzisiaj już wiem że życie bezpowrotnie straciło młodzieńczą siłę

wszystkie barwy przyrody nagle pobladły

śpiew ptaków ostatecznie posmutniał

szum drzew został chorobą przeżarty od środka

a niebo na zawsze schowało się w gęstych dymach szarości

 

  

29.05.2016

Gloria O  

Opór

  „Wierz mi są dusze dla siebie stworzone.”A. Fredro


one lgną do siebie nieuchronnie

zarówno w wymiarze czysto metafizycznym jak i dosłownym

ślepy los jednak z nieznanej przyczyny kreśli im zupełnie inne drogi

porywisty wiatr skwapliwie zaciera wspólne ślady

chłodny rozum bezwzględnie każe zapomnieć


i tylko samotne serce wciąż buntuje się przeciwko losom wiatrom i rozumom

lecz czy to jedno pęknięte serce wystarczy

by ostatecznie przełamać ten potężny opór

 

  

29.05.2017 

Gloria O  

Po coś


„Zawsze właściwą godzinę biją Boże Zegary”
R. Brandstaetter

nic nie dzieje się absolutnym przypadkiem
i nic we wszechświecie nie wydarza się na próżno
wszystko na naszej drodze dzieje się po coś

wszystkie nagłe miłości nieoczekiwane zdarzenia
wszystkie bolesne odejścia i niespełnione tęsknoty
każdy powrót w rodzinne strony po latach tułaczki

bo przecież wszystko ostatecznie ma swój głęboki sens
zarówno tam na samym dnie piekła
jak i na najwyższych wysokościach nieba

 

29.05.2017 

Gloria O  

Chwila

..siedzę na dupie
i rozmyślam o chałupie a życie bezlitośnie siupie
co zrobić by wreszcie nic nie robić
co napisać by jednym zdaniem wszystko powiedzieć
gdy dobrze wiem że wszystkiego powiedzieć się nie da

gdzie znaleźć utracony sens
gdy zewsząd tak wściekle atakuje bezsens
i gdzie szukać czystego piękna
gdy ciężkie chmury całkowicie przesłaniają widoki
a kapryśne szczęście po prostu z nas drwi



29.05.2017

Gloria O 

Panie ministrze Z.

   

dobra osobiste tak pięknie chronione literą prawa

przysługują przecież każdemu człowiekowi

dlaczego więc cudza ochrona

dobrego imienia czci wizerunku i prestiżu

bezlitośnie przesłania prawo do mojego własnego spokoju


gdy powód wytacza mi absurdalny spór nie mam już wyboru

muszę ślepo w niego iść

i odbywać nieludzką podróż z diabłami

nierzadko w samym środku piekła

co bezpowrotnie zabiera mi kilka lat bezcennego życia

bo niesprawiedliwe prawo daje wolną możliwość

pozwania człowieka całkowicie bez winy


nie tknęłam go przecież nawet jednym słowem

a on bezkarnie narusza mój święty spokój

gdy ja tak bardzo pragnę go wreszcie mieć

podczas gdy ten kto jest prawdziwym źródłem jego bólu

śmieje się prosto w twarz mówiąc lekceważąco

że ma to wszystko w dupie bo w maju jedzie do stanów

i ja człowiek bez winy

sfinansuję mu tę podróż


dlaczego tak głęboko śpi sprawiedliwość


wnioskuję o jedną małą zmianę w prawie

ten czyje dobro rzekomo naruszono tekstem

w pierwszym bezwzględnym rzędzie

powinien pozwać samego autora słów

 

 29.05.2017 

Gloria O  

 

W księżycowym śnie

    

W księżycowym śnie, w noc gniewną
moje serce rwie się na strzępy.
Znów piekło zaczyna się nade mną,
wracają chłopców chóralne zastępy.

Wciąż widzę i widzę ich blade twarze,
nie mogę, nie umiem o nich zapomnieć.
Cząstką ich czasu, ich życiem żyję,
jak wilk stepowy za nimi wyję.

Ten spektakl to nie „eureka”,
to zimny nóż na gardle człowieka.
To wielkie podniebne przestrzenie,
strzelają ludzie – a zabijają cienie.

Świat pełen jest tragicznych ról,
za kotarami krew, a w sercach ból.
Na twarzach maska i żałoba,
i to mi się wcale, a wcale nie podoba!

Jak rosną piorunem nawałnic,
jak w wichry wojen się zbroją.
W nich giną ludzie, a grają cienie,
i gra z nimi śmierć – o każde istnienie.

Ja jestem tej gry aż nazbyt świadomy,
zabijam w sobie nie tylko gniew.
Ta sztuka we mnie, jest wojną moją,
i wciąż mi się śni ich młoda krew.



22.01.2018
Gloria O 



Erotyk przestrzenny (Erotyka nocy)


Zanurzam się w Tobie
po oczy, po skórę, po ciało,
po wszystko, co między nami się działo –
po każdy nerw, po oddech, po słowa.
Po dotyk ten najistotniejszy,
po usta, co smak mają najsłodszy,
w przestrzeni nocy, gdzie światło księżyca
naszej wyobraźni nadaje kształt.

Łoże staje się łonem, poduszki biustem,
a uda... Te są w myślach, przez które
wchodzisz i już jesteś we mnie,
płyniesz jak muzyka strun instrumentu
aż do momentu spełnienia.
Gdy rozpłyniesz się niczym ocean,
wnikając w głąb mej natury,
będziesz tym, co serce poruszy,
tym, co najsłodsze:
Tobą we mnie.


29.05.2025

Gloria O  


czwartek, 28 maja 2026

Mów do mnie

    

mów do mnie poetyckim tchnieniem

mów surową prozą codzienności

mów tak jak nikt nigdy wcześniej

prosto z samego środka serca


kołysz mnie swoją mową niczym matka

układająca do snu bezpieczne niemowlę

muskaj czułym słowem w najgłębszą noc

pod chłodnym połaciem białej kołdry


przykryj mnie gorącym szeptem rozpal nagłą burzą

pieść moje zmysły każdym dźwiękiem

palące pragnienie gaś wyłącznie sobą

a ostateczne ukojenie przynieś w ulewnym deszczu słów

 

28.05.2016

Gloria O  

Fascynacje płci

   

kiedy mężczyzna kocha kobietę

wszystko wydaje się proste i jasne

niebo ich przytula

słońce posłusznie ogrzewa

on kołysze ją lekko pośród gwiazd

miło bezpiecznie i przyjaźnie

łaknąc jedynie jej ciała


kiedy kobieta kocha kobietę

żąda byś umierała z rozkoszy

większej niż wszystkie znane dotąd doznania zmysłowe

ofiaruje ci bezgraniczną czułość

skrajną delikatność

albo odjazdowy styl dzikiej brutalności

i zawsze znajdzie na ciebie swój własny sposób

byś zaprzedała duszę samemu diabłu

choćby to miało jej zająć tysiąc lat


28.05.2016

Nikt

Nikt nie pojmował aromatu tej miłości,

wyrosłej tak niespodziewanie

z mistycznego doświadczenia ekstazy.

Nikt nie zgadł, co kryją jej spojrzenia

biegnące daleko poza horyzont,

szukające ratunku i wsparcia w światłości


Gdy codzienność stawała się ciężarem wątpliwości,

a jedynym napojem dla ust spragnionych były słone łzy,

tylko ona wiedziała, jak bardzo jej pragnie.

Dziś nie ma już łez,

zabrakło także sił,

choć wciąż tak bardzo chciała biegać pośród dzikich róż.


Pragnęła pić z jej ust miododajny napój

w ogrodzie aniołów śpiewających czystym głosem,

tam, gdzie jedyną muzyką jest cichy szum wiatru,

a jedyną latarnią — wieczne światło księżyca.


Bo najgłębsze dramaty rozgrywają się w absolutnej ciszy —

tam, gdzie miłość staje się mistycznym sekretem,

którego świat nigdy nie zdoła pojąć ani uleczyć.


28.05.2017

Gloria O 

Nie dotykaj mnie

 nie dotykaj mnie bo wnet poczujesz płacz deszczu

łzy samotnej nocy i głęboki smutek poranków

tętno zaciskające gardła tych którzy już odeszli

i tych którzy wciąż żyją pod bezwzględną presją czasu


nie dotykaj mnie bo w moim przegubie ręki

oprócz zwykłych skurczów serca poczujesz coś więcej

żar dzikiego płomienia skryty w cieniu oczu

i chłodny oddech ciszy na mojej twarzy


to zbyt wielki ciężar jak na jedno dotknięcie


28.05.2020
Gloria O


Umiem być ciszą

   

zamykam się w ciasnej poczekalni słów

by stać się czystą ciszą w twoim śnie

by żadne natrętne echo nie szukało już drogi do mnie


zamykam się głęboko w cieniu

w tej podwójnej barierze milczenia

której nikt z zewnątrz nie potrafi usłyszeć


jej bezruch ma moc o wiele większą niż jakikolwiek dźwięk

dostraja nas do schronień w samotnych miejscach

i skutecznie chroni przed głosem ukrytym w zaciśniętej pięści


bo kiedy wewnętrzny ból staje się silniejszy niż łzy

tylko absolutne milczenie przynosi mi ratunek

mój wierny bliźniaczy byt

 

28.05.2020

Gloria O  

Otworzyłam okno

   

w tym szalonym rozbiegu godzin

pod chabrowym znakiem zapytania nieba

dni wczorajsze ostatecznie ostygły do temperatury prawdy

a noc otworzyła ciemne oczy

wcale nie jak kwiaty lecz jak stare zakurzone księgi


jej głęboki błękit nie daje rozkoszy dolinie

on po prostu jest

z intensywnością która bezczelnie pyta

i co teraz


Strawiński ten od rytmów dzikich i szalonych

może też widział kiedyś podobny bezruch

i słyszał w nim to czego nie da się zapisać

nie tanie szlagiery na pewno

raczej pierwotny szum albo ciszę która waży więcej niż symfonia


posłuchaj

otworzyłam na oścież okno by wiatr rozniósł te nuty milczenia

te wszystkie pytania na zawsze pozbawione odpowiedzi

niech osiądą na twojej skórze jak gęsty pył

jak coś czego już nigdy nie dasz rady zetrzeć




28.05.2025

Gloria O 

wtorek, 26 maja 2026

Serce Matki

   

Ofiarne serce złożone na spracowanej dłoni
bije cichym pulsem wieczności
jej krzyk radości niesie się echem od narodzin po kres
mówi jasnym językiem początku
o nic nie prosi sama będąc cudem

Gestem otwiera bramy niewidzialnego
uśmiechem ogrzewa chłodne warstwy duszy
rozprasza cienie
przemienia łzy w czystą rosę nadziei
Ten wiersz jest dla niej dla mojej Mamy
dla niej cała zielona gęstość łąk
każdy pąk wznoszący się ku słońcu
w cichym dziękczynieniu za dar istnienia

Jest taka Mama
gwiazdy zwalniają w biegu na jej widok
czas łagodzi rytm jakby chciał objąć całe jej trwanie
wciąż patrzy na nas z obłoków
szukamy jej śladów w konstelacjach
gdy blask jej miłości oplata nasze myśli i sny
niczym lekki oddech dający siłę na każdy dzień


26.05.2025
Gloria O

Szklarska Poręba

 Jest w tym mieście magnetyczny urok
coś co wycisza zmysły
przywraca harmonię i uśmiech
małe kawiarenki z zapiekaną szarlotką
górskie schroniska pełne ciepła
i urokliwe uliczki otwarte na widok Gór Izerskich

Wczoraj wspinałam się na Szrenicę
kamienny szczyt pośród chmur
potargana lodowatym wiatrem
nieprzytomnie szczęśliwa
chłonęłam przestrzeń
gdzie świerki kłaniały się wichrom
odsłaniając surowy koloryt skał

Odwiedziłam też Ducha Gór
w dolinie rzeki Kamiennej
ziemia stała się tam nagle ogrodem
gdzie dawna historia i tradycja
splatają się z magią która dodaje sił
by w nocy powrócić w głębokich snach


26.05.2020

Gloria O 

Jest taka mama

ma w dłoni klucz do nieba
ogrzewa ciepłem słońca
uśmiechem każdy smutek wypogodzi

serce kładzie na spracowanej dłoni
wita okrzykiem radości
mówi czystym językiem miłości
o nic nie prosi sama będąc cudem

ten wiersz jest dla mojej mamy
dla niej wszystkie kwiaty na łąkach
jest taka mama

anioły grają dla niej na fletach
zatrzymują się w biegu gwiazdy
gdy ona wciąż patrzy na nas z obłoków

bo miłość Matki nie zna zmierzchu
nawet gdy ona sama
staje się już tylko światłem

 

 23.05.2016

Gloria O 

 

 

poniedziałek, 25 maja 2026

Ciążenie powszechne

 

gorące myśli opadają pod ołowianym ciężarem faktów

najświętsze osie harmonii

łamią się pod butem nadciągającego świtu jutra


jestem zmęczona lepkim prawem ciążenia

które bezlitośnie przyszpila do ziemi


umysł rozsypany w lustrach cierpienia

pragnie już tylko próżni

chłodnej gładkiej nieważkości

gdzie przestrzeń wchłania czas


a tajemnica otwiera się we mnie

pragnieniem cudu

 

 24.05.2018

Gloria O  

Ta noc

   



Bez pożegnań, bez zgiełku. Bez słów.

Jedynie księżyc wyszeptał rozstanie,

odwracając tafle w szklanym lustrze snów

– tej nocy utkanej z chłodnego cienia.


Świat osunął się spod stóp, pionowo, w otchłań.

Zastygła martwa cisza, wyczekując sekundy,

gdy w mroku, od myśli do myśli, bez tchu uciekam.


Witraż miasta — czerń wtopiona w szyby,

jakby ostatnia gwiazda pękła na niebie,

cieknąc iskrami w labirynt samotności.


Rankiem szare ptaki osiądą na parapecie.

Niespłoszone, dotkną wzrokiem dziewczyny,

która cały swój żywy świat zamknęła za drzwiami.


(25.05.2016)

Gloria O


Melancholia Zatarcia

   

Za nami sploty lata –
zieleń łąk, barwność motyli, zapach kwiatów –
wszystko to przeszłość,
której dotyk jeszcze pulsuje.

Lecz Ty ślady te bezwzględnie zacieraj,
pozór twórz, że nigdy nie istniały,
bo ich jasność nie pasuje
do mroku dnia dzisiejszego.

Przemień smugę światła w smugę cienia,
pogrąż w kamieniu milczenia,
i rozlej świętą gorycz
zapomnienia.

A ja powiem, że rozumiem,
że moja wiedza jest iluzją,
że pamiętam tylko Twoje imię,
które potrafię ułożyć z liter lata.

(25.05.2017)

Gloria O


Nieskończona Nić

  

Przytulam Twój zapach, na skrawkach ubrań
ukrytych w szafie niczym skarb utracony.
Na Twoim grobie bieleją kwiaty,
a płomień zniczy tańczy ogniem tęsknoty.

Każdy wschód słońca to krok bliżej Ciebie, córeczko,
choć ścieżka ta spłakana wiatrem i deszczem.

Wierzę, że spotkamy się jeszcze.
Moja rozpacz, jak spękany step, krzyczy w ciszy
błagając o cud objawień.
Każdy nerw oplata nić oczekiwania.
Ty — bezkresnym Oceanem moich pragnień.


25.05.2019

Gloria O

Kraina ciszy


odpłynęłam od siebie daleko

w krainę ciszy


gdzie ziemia stała się księżycem

a księżyc ziemią

ja jestem raz słońcem raz deszczem

ty moimi chmurami


i choć serce bije jeszcze smutnym wierszem

wszechświat błyska kolorowym światłem galaktyk


odpłynęłam bez żalu

z tą jedną czystą nadzieją

że znajdę wreszcie port właściwy

gdzie tylko dobre wiatry wieją


30.08.2017

Gloria O 

Jest taka mama

jest taka mama

która otwiera niebo bez klucza

w jej spojrzeniu gasną pożary

a konstelacje układają się do snu


jest taka mama

co nosi w sobie własne słońce

rozwiesza ciepło na krawędziach chłodu

serce podaje jak chleb powszedni


jest taka mama

co daje światło nie żądając w zamian niczego

jej miłość to cichy krwiobieg

żywi a nie obciąża


jest taka mama

cud z ciała i tchu

dla niej rosną dzikie ogrody

z niej wypływa każda moja rzeka


25.05.2023

Gloria O

Ostatnie Drzewo

gdyby na świecie

wszystkich drzew zabrakło

byłabym jak ten suchy pień drewna

bardziej samotna niż pustka może to sobie wyobrazić



24.05.2023

Gloria O

Szept eteru



wyłuskana ze snu
przez mosiężny podmuch wiatru
nasłuchuję jak mrok otwiera usta

17.06.2017

Gloria O  

Gdy przyjaźń milknie

gdy przyjaźń traci tętno

pustka staje się drapieżnikiem

karmionym twardym mięsem ciszy


24.05.2023

Gloria O

sobota, 23 maja 2026

Klimatologia twarzy


moje odbicie w lustrze

z każdym dniem zmienia front

wczoraj było ciepłe jak maj

jak lipcowy deszcz w środku lata


dziś zaraz po przebudzeniu

ujrzałam w swoim spojrzeniu smutek

wielki jak załamanie pogody

gęsty i ciemny


kryje się za nim martwa pustka

przestrzeń w której dusza wyje do gwiazd

serce staje się pustynią

a świat grobem



23.05.2020

Gloria O


Grawitacja tęsknoty

   

oby ten smutny klucz

dzikich myśli

połączył mnie z tobą


w twoim locie do gwiazd



Gloria O 

Sezonowość serca



nie każda miłość jest podróżą przez życie

nie każda potrzebuje wspólnych planów

domu dziecka i psa

lecz każda w swoim czasie jest czysta


nie każda miłość bywa tą pierwszą

i nie każda zostaje na zawsze

ale każda czegoś uczy

zostawia ważną lekcję


gdybyśmy potrafili tak o niej myśleć

tak ją odbierać i tak czuć

nasz świat nie waliłby się nam na głowę


byłoby w nas mniej cierpienia

więcej zrozumienia

i szacunku dla każdej minionej obecności


dlaczego to co chwilę trwa

ma miłością nie być

skoro sekunda wystarczy

by narodziło się uczucie

w którym kochamy tak samo mocno

jak w obietnicy na zawsze



17.05.2017

Gloria O

Miłość na chwilę


dlaczego to co chwilę trwa

ma miłością nie być


skoro ta jedna chwila wystarczy

by rozkwitnąć szaleństwem

które rozsadza serce

dotąd trzymane w poniewierce


eksplozja wiosny

śpiew ptaków i dziki rój kwiatów

pyłek który wiruje w powietrzu

ogłusza zmysły

dopóki nagle wszystko nie zaniesie się śniegiem


wtedy uczucia pryskają

z miłością która po prostu chce odejść


bo czyż na tym świecie

cokolwiek ma prawo być wieczne


Gloria O 

Algorytmy i choreografia


czasem rzucasz spojrzeniem gorszym niż poniedziałek
niby nic a jednak – mikro-zdrada w kosmosie dnia
potem nagle od wielkiego dzwonu i z hukiem fanfar
czujesz jak miłość odpala tę właściwą apkę

z czasem przychodzi to dziwne czasem
wciąga jak serial z dobrą intrygą
raz zachwyt że aż tchu brakuje
raz nerwowy zgrzyt na łączach
nie ogarniam tej zagadki w toku

i tak dryfuję w świecie skrojonym ze sprzeczności
gdzie prawda i fałsz idą w tango z moim sercem
życie jest neurotycznym choreografem
lubi psoty i nagłe zwroty akcji

 

a ja w gęstym tłumie skrajności
próbuję po prostu nadążyć za tym krokiem

 

 
23.05.2020
Gloria O

 

 


Pusta przestrzeń między nami

   

tęskniąc za tobą zasuwam drzwi duszy

zamknięty obwód

by żaden obcy głos nie zmącił tej ciszy


a ty gdzieś hen za horyzontem moich myśli

bledniesz w kadrze

zapominasz

milczysz


jestem tu w kokonie nieobecności

gdzie tęsknota pulsuje jak krew w żyłach

własny szum radiowy


ty gdzieś indziej zatracony w codziennym druku

w prozie godzin

a ja wciąż z suwmiarką w ręku

liczę ile pustych mil nas dzieli


23.05.2020

Gloria O


Liryka i dynamika



liryko córko Newtona

czuła uczennico praw dynamiki

dlaczego wiecznie mi umykasz


gdy słońce dotyka hamaku

widzę cię w malinowym chruśniaku

w snach tropię cię na balu u szatana

tam gdzie tańczy Mistrz z Małgorzatą


na litość boską – szukać damy u diabła

to jak nalać jej wódki a pić czysty spirytus


gdy świta słyszę twój śpiew

przesterowany na miłość Romea i Julii

czysta poezja dla ucha

twoje oczy – dzikie stado gołębic

refreny nucą księżyc i gwiazdy

pachnie wonny aloes

cud nut nad Wisłą


wczoraj na Starym Mieście

w kawiarnianym ogródku z królem Zygmuntem

przemykałaś między stolikami

dosypując do kawy źdźbła czystej namiętności

w fartuszku w serca

w kolorach którymi Tycjan podpalał Wenecję

aż po same góry

by wreszcie sięgnąć ludzkiej duszy


najważniejszą częścią ciebie

jest alegoria miłości


której ja nawet nie dotykam



23.05.2024


Gloria O 







piątek, 22 maja 2026

Kochaj bez pośpiechu, bez pauz (Logika kwiatu)

  

 nie spiesz się w podróży

niech miłość trwa przez całe eony

z logiką kwiatu co rozrywa skały

i rozkwita codziennie od nowa

nie tylko raz


wrzuć do kadzi trele-morele świata

niech pustka i szeleszczące łuski dupereli

nie zakłócają szczęścia jak niedzieli

kochaj

ale nie łudź się że modlitwa wyjedna cud

gdy śmierć położy ci na ustach

ciszę o smaku popiołu


milczenie i pustka

będą znaczyć twoje ślady

rozpacz barykady tworzyć

krew żyły otwierać a serce umierać

lecz choć śmierć szczęście spłukała jak deszcz malunek

miłość w tobie została


jest jak prowiant

ratunek dla tych w niebie którzy już widzą

i dla tych na ziemi którzy wciąż szukają


zdąż z czułym szeptem

nim świty się rozstaną



17.10.2022

Gloria O


Mój Bug płynie

 

w dalekiej dzikiej dolinie mój Bug płynie

panuje i rządzi bez konstytucji tyran

w pełni księżyca w przypływie wysokiej fali

beztrosko topi miasta i wioski


pogodny – wkłada słomiany kapelusz

kłania się nadrzecznym suchym trzcinom

szafirową wstęgą wody owija świat nasyca go tęczą

pocałunkiem nieba budzi ze snu


wdziera się w głąb duszy strumieniem zorzy

i myśli myje głęboko jak morza

tęsknotę gna do ruczaju

by szczęściem upoić w nurtach u brzegu


tam jawor przeniknięty jak obraz święty

ptaki nad nim śpiewają motyle fruwają

rześki powiew chłodu muska białą ambrą

trwa taniec przyrody trwają wiosenne gody


kluczą dzikie gęsi jak u Vivaldiego

jedna leci na przedzie pozostałe za nią

uklękłam cała w skowronkach

w cieniu niebiańskiego raju


Mese Nete i Hypate – muzy liry – melodie grają

łącząc świat ziemski ze światem boskim

w lustrze wody odbija się płacząca wierzba

krzyżem z koroną cierniową


modlitwę o cud zmówiłam

 

 22.05.2017

Gloria O 

Dzieci Aniołki

Święto Dziecka — nie dla Was, Dla Was Pierwszy Listopada czeka. Bo dzisiaj łzy nie powinny płynąć, Tylko matka i ojciec pamiętają. Że...