rozwieszam myśli w głębinach
mej duszy
jak schnące na sznurach pranie
i lękam się o
świt, który nastanie
nie liczę już dni, które są
gdzieś za nami
ni nocy, co spać nam nie dały
Bóg z
nami
zabiorę błękit nieba i bez żalu
pójdę
boso bezdrożami
czując krople porannej rosy traw
pod
stopami
niech wiatr masuje moją twarz
nagą i duszę
by odzyskać ufność - dla siebie
zrobić to muszę
Gloria O (Sława Kornacka)
21.05.2020
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz