czwartek, 21 maja 2026

Ballady i romanse: zdradliwe serce



- Wciąż kocham te bezsenne noce. Wspominam i w sercu mam.

Flirtowaliśmy z gwiazdami. Życie wzięło odwet.

- Przepraszam.

Nie fatyguj się, masz swoją gwiazdę i ciepły kąt jak u mamy.

- Przecież wiesz...

Wiem, że nic nie wiem. A niebo jest wciąż rozgwieżdżone. Szukam swojej gwiazdy, tej prawdziwej. Kosmos uwodzi przepięknie, ale jest też zdradliwy. Pewnie dlatego, że jest mężczyzną.

- Jesteś jak ta wielka niedźwiedzica. Potrafisz czarować światłem miłości i ranić słowem.

Zraniony niedźwiedź - chcesz powiedzieć?

- Tak jakby.

Nie, nie jestem zraniona. To nasza wspólna klęska, Twoja i moja. Coś zyskałeś i coś straciłeś bezpowrotnie. Znasz to z autopsji przecież.

- Źle wyszło.

Choć przyszłość jest na naszych dłoniach, Ty wziąłeś ją w swoje ręce. Pójdę do wróżki może odczyta drogę po której będę szła?

- Przecież, nie chcesz nic zmieniać w swoim życiu...

Tragiczny lub szczęśliwy los panuje nad nami także w odniesieniu do naszych decyzji. A czas jest lekiem na całe zło.

- Tylko jakim kosztem?

Oj, proszę. Jakim zyskiem może?

- Znów jesteś złośliwa. Nie "bądź - proszę cię na rozstań moście."

Miłość to nie tylko słodycz ust lecz także ból i dobrowolne rozstanie, gdy miłość się tego domaga. A kiedy jest ból jest też złość.

- Będziemy szli samotnie po drogach wydeptując swoje ścieżki przeznaczenia? Nie jest to zbyt radosna przyszłość.

No, cóż... Butelka po piwie nie pachnie niezapominajkami. A nawet najlepszy alkohol, będzie jak wąż kąsał znienacka. A może znajdziemy gdzieś swoje wyzwanie?

Gloria O (Sława Kornacka)
21.05.2020

Wiązka światła: o miłości



o miłości
co z natury swej czerpiesz moc
tęczo łuku nadziei 

w mroku niewiedzy
człowiek tuli się do ciebie
jak dziecko do piersi matki
szuka schronienia
i pokarmu

swe skrzydła 
złocone na szybach prastarej świątyni
nad nami roztaczasz
jak skrystalizowane szeptem litanie
które czekają na cud 
na boski dotyk

czasem ciszą jesteś
a czasem burzą
co przetacza się z impetem

raz zmieniasz się w uśmiech przymilny
innym razem walisz niebieskie gromy
aż dusza jęczy rozdarta
między rozkoszą 
a trwogą

dzika
bez kagańca

serce serca 
szczęście szczęścia
esencjo bytu
pulsacjo

most zwodzony świętej mocy
lub przepaść rozpaczy

zabierz mnie w te wszystkie przestworza
w głąb pożądania
w pełną amplitudę emocji

bym stała się tobą 
a ty mną
byśmy rozpłynęli się w jedności
poza przestrzenią
i czasem 

wiązką światła
blaskiem, który rozświetla drogę

Gloria O ( Sława Kornacka
21.05.2016


Aleppo

   

Motto: „ludzie ludziom zgotowali ten los”
— Zofia Nałkowska, Medaliony

w Aleppo dzieci dławią się gazem
podczas gdy świat
starannie wycisza ekrany
i wzrusza ramionami

rzeźbi ich głód i pył
rzeki gęste od krwi
wsiąkają w gruz

z daleka strach to tylko statystyka
dziecięce serca stygną bez ruchu
z ostatnią łzą zamkniętą pod powieką

uczcijmy tę agonię
minutą
wstydu


Gloria O (Sława Kornacka)

21.05.2017 

Bilans niedosytu



ciągle za mało tego lata


za mało deszczu na zboża

słońca

kwiatów

fioletowych krów

rosy marzeń i ciepłych słów


za mało w plecaku chleba i wina

za cicho przy drodze płakała dziewczyna

za mało szeptów i snów nie z tego świata


jeszcze by się tego lata chciało


jeszcze nie przybladły sny

jeszcze nie zrozumiał nocy świt

leśna sowa nie znalazła kochanka

nikt jej nie okłamał

nie dotrzymał słowa


w dachu nienaprawiona stara łata


zapomniane słowa mowy nadobłocznej

wiadukty

tunele

mosty

stukot kół po nitkach babiego lata


drogowskazy na rozstajach

spiralne schody ginące w mroku

groty zasnute pajęczynami z obłoków


i pijany świerszcz smutny jak łzy


nocne rozmowy z aniołami przez czata


i ciebie też

za mało

było tego lata


Gloria O (Sława Kornacka) 

21.05.2020



W mroku światła



rozwieszam myśli w głębinach mej duszy
jak schnące na sznurach pranie
i lękam się o świt, który nastanie

nie liczę już dni, które są gdzieś za nami
ni nocy, co spać nam nie dały
Bóg z nami

zabiorę błękit nieba i bez żalu
pójdę boso bezdrożami
czując krople porannej rosy traw
pod stopami

niech wiatr masuje moją twarz
nagą i duszę
by odzyskać ufność - dla siebie
zrobić to muszę

Gloria O (Sława Kornacka)

21.05.2020

Spróbuj ocalić od zapomnienia


spróbuj rozsławiać okaleczoną miłość

pachnącą poziomkami i rosą

płaczącą łzami, których nikt nie ocierał

samotną i opuszczoną


spróbuj rozsławiać okaleczoną miłość,

na którą „czekała tylko słona nicość” –

gdy obok inna karmi się nadzieją

w noc, kiedy zasypiają lilie


spróbuj rozsławiać okaleczoną miłość

tropioną przez chłód i pociski pełne nienawiści

„pamiętaj te chwile, kiedy byliście razem

w białym pokoju i firanka poruszyła się”


czasem za nią tęsknisz, czasem nie

bo raz jest jak muzyka, która eksploduje wiosną –

feerią dźwięków i szumem traw

pod kwitnącym bzem


innym razem nadchodzi jak apokalipsa

zostawia po sobie zniszczony świat

złamane skrzydło ptaka

i ciemną drogę, na której nie widać dokąd iść



Gloria O (Sława Kornacka)  

21.05.2024

Ballady i romanse: zdradliwe serce

- Wciąż kocham te bezsenne noce. Wspominam i w sercu mam. Flirtowaliśmy z gwiazdami. Życie wzięło odwet. - Przepraszam. Nie...