ten poranek spłynął na mnie nagle i z ukosa
czystym wodospadem rosy jak potężny Skógafoss
przenikając światłem tak głębokiej rozkoszy
zieleń mokrych traw uśmiech i łzę co w oczy prószy
złoty promień dnia rzucał długi cień na wodzie
gdy słońce wschodziło przy księżyca zachodzie
u stóp moich bosych wolnych od buta niewoli
tańczył wiatr w moich włosach i serce już nie boli
na policzkach zastygło nieśmiałe zdumienie
warg muśnięcie czułe i oczu przeznaczenie
i poczułam membranę w każdej kropli krwi
płynącej falą drgań z serca, w którym tkwisz
południe już nic w nas nie zmieni
jesteśmy sobą bez pamięci zauroczeni
bądź mi od stóp po najwyższe rzęsy
bądź zawsze mój gdy świat się trzęsie
miły mój kochanku jesienny
twój dotyk na zawsze już będzie mi cenny
31.05.2017
Gloria O
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz