(na melodię „Pieśni konfederatów barskich”) Kłamstwo, oszustwo i draństwo – ten świat znamy już zbyt boleśnie. Strzeliło ich władzy dwadzieścia pięć lat, lecz sen ich skończy się wcześnie! Na ich sztandarach skradziony jest znak tradycji, wiary, honoru. Złote wesele – to zdrady jest smak, nie chcemy tego wyboru! Nie uwierzymy już przebierańcom, kartka czerwona na stole! Nie damy kraju obcym wybrańcom, wybierzemy swą wolę! Wyrzućmy za okno telewizory, gdzie jadem pluje propaganda. Ich trybunały, ich obce jęzory, podła ich szczuwokanda! Choć wciąż podnoszą sztandary szumne, mafii układy i rajcy – nas nie przerażą zaciągi tłumne ani ci nowi targowicy! Nie wpadniemy już w żadną wilczą jamę, nie ulękniemy się władzy. Choć rzucą kłody przed nami te same, już nie będą nas prowadzić! Chcemy system zmienić, chcemy żyć godnie, by biedy nigdy nie było. Płonąć będziemy – jak wolne pochodnie, by wreszcie żyło się miło!
sobota, 19 grudnia 2015
Nowa Konfederacja
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
27 styczeń
Via dolorosa ________________________ płuca wyplute, rak toczy ciało empatii mało dobowy dyżur odmierza śmierć zgon - zgon - zgon Via D...
-
Książki | Sława Kornacka , wt., 03/22/2011 - 13:58/ Twoje Wiadomości 22 marca 2011 opublikowałam ten esej. Nie wiedziałam wtedy,...
-
Jeszcze mi tego lata ciągle jest za mało za mało deszczu na zboża napadało za mało słońca za mało kwiatów za mało fioletowych krów...
-
nie chciałam być motylem kolorowym by, w pożyczonych skrzydłach latać dla rozrywki, rozbłysnąć jak gwiazda we francuskich operetkac...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz