czwartek, 21 maja 2026

Moja architektura wnętrza

   

mam zmęczone oczy

jak skały po deszczu

gnieździ się w nich kamienny smutek


włosy siwieją same

bez udawania

akceptuję każdego – to genetyczny gust

albo jakiś algorytm


myśli poplątane

ale z twardą prawdą

jak korzeń wrośnięty w beton

serce bez gardy pęka od miłości

żąda istnienia w słońcu i w burzy


odrzucam tych którzy zgubili czułość

niewierność to tylko błąd w kodzie


szukam smaku prawdy która nie oszukuje

mój mężczyzna – wciąż ten sam

przemierzany przez życie


ma szaro-zielone oczy jak zorza

włosy na zero

konkret bez złudzeń



Gloria O

22.05.2024

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moja architektura wnętrza

    mam zmęczone oczy jak skały po deszczu gnieździ się w nich kamienny smutek włosy siwieją same bez udawania akceptuję każdego ...