piątek, 22 maja 2026

Mój Bug płynie

 

w dalekiej dzikiej dolinie mój Bug płynie

panuje i rządzi bez konstytucji tyran

w pełni księżyca w przypływie wysokiej fali

beztrosko topi miasta i wioski


pogodny – wkłada słomiany kapelusz

kłania się nadrzecznym suchym trzcinom

szafirową wstęgą wody owija świat nasyca go tęczą

pocałunkiem nieba budzi ze snu


wdziera się w głąb duszy strumieniem zorzy

i myśli myje głęboko jak morza

tęsknotę gna do ruczaju

by szczęściem upoić w nurtach u brzegu


tam jawor przeniknięty jak obraz święty

ptaki nad nim śpiewają motyle fruwają

rześki powiew chłodu muska białą ambrą

trwa taniec przyrody trwają wiosenne gody


kluczą dzikie gęsi jak u Vivaldiego

jedna leci na przedzie pozostałe za nią

uklękłam cała w skowronkach

w cieniu niebiańskiego raju


Mese Nete i Hypate – muzy liry – melodie grają

łącząc świat ziemski ze światem boskim

w lustrze wody odbija się płacząca wierzba

krzyżem z koroną cierniową


modlitwę o cud zmówiłam

 

 22.05.2017

Gloria O 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochaj bez pośpiechu, bez pauz (Logika kwiatu)

     nie spiesz się w podróży niech miłość trwa przez całe eony z logiką kwiatu co rozrywa skały i rozkwita codziennie od nowa...