czasem rzucasz spojrzeniem gorszym niż poniedziałek
niby nic a jednak – mikro-zdrada w kosmosie dnia
potem nagle od wielkiego dzwonu i z hukiem fanfar
czujesz jak miłość odpala tę właściwą apkę
z czasem przychodzi to dziwne czasem
wciąga jak serial z dobrą intrygą
raz zachwyt że aż tchu brakuje
raz nerwowy zgrzyt na łączach
nie ogarniam tej zagadki w toku
i tak dryfuję w świecie skrojonym ze sprzeczności
gdzie prawda i fałsz idą w tango z moim sercem
życie jest neurotycznym choreografem
lubi psoty i nagłe zwroty akcji
a ja w gęstym tłumie skrajności
próbuję po prostu nadążyć za tym krokiem
23.05.2020
Gloria O
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz