piątek, 17 stycznia 2025

17 stycznia

 Zakonnica spod miasteczka Niechcice 

silikonem wypełniła swe cyce 

wyglądają ślicznie 

super artystycznie

cały męski ród to są jej kibice


17.01.2017 

Sława Gloria Korn-Acka 


Na falach tęsknoty 

radość życia w głębinach wód                    zatonęła                                                                    wraz z miłością, której nie ma 

moje serce na erce nie chce kochać                    choć wie, że umie                                              pulsuje na falach tęsknoty 

dusza kryje się w kołderce                                płonie nadzieją, że niebo blaskiem                gwiazd pęknie i dotknie bram raju 

to ta chwila w której  odrodzi się                          we mnie miłość 


16.01.2017 


Sława Gloria Korn-Acka 


Bliscy i dalecy 


"Bo widzisz są tacy, którzy się kochają" 

lecz muszą się rozstać 

bo to co bliskie staje się  dalekie

niedostępne przezornie chowane pod serce 

uwiedzione przez przypadek smakiem pokuszenia

a może rzucone na szalę przez los 

by sprawdzić wagę  wypowiadanych słów 

i oszacować ich wartość 

już nie piszą do siebie listów 

już drzwi do serc zamykają 

już niedługo przejdą obok siebie 

obojętnie jakby bali się być „blisko 

żeby nie być dalej” 

czy odnajdzie ich jeszcze miłość?

jak tchnienie wiosny 

czy poczują jej dotyk?


6.07.2016, popr.

Sława Gloria Korn-Acka 

Bliscy i dalecy 


"Bo widzisz są tacy, którzy się kochają" 

lecz muszą się rozstać 

bo to co bliskie staje się  dalekie

niedostępne przezornie chowane pod serce 

uwiedzione przez przypadek smakiem pokuszenia

a może rzucone na szalę przez los 

by sprawdzić wagę  wypowiadanych słów 

i oszacować ich wartość 

już nie piszą do siebie listów 

już drzwi do serc zamykają 

już niedługo przejdą obok siebie 

obojętnie jakby bali się być „blisko 

żeby nie być dalej” 

czy odnajdzie ich jeszcze miłość?

jak tchnienie wiosny 

czy poczują jej dotyk?


6.07.2016, popr.


Sława Gloria Korn-Acka 


Jest we mnie 


jest we mnie dziewczyna z psychiatryka 

ta co ma w sobie coś z mistyka 

jak ją wkurw.sz to nawtyka 


wcieliła się w rolę aranżerki 

chce mnie nauczyć jak reagować 

na niecne gierki pani nauczycielki 


„musisz milczeć” – mówi 

jakby nic się nie stało  

daj jej to czego jest jej mało 


choć gniew masz w oczach 

i  wiesz o co toczy się ta gra 

daj jej przestrzeń niech gra 


i „uciekaj, zawsze uciekaj” 

nie szukaj w ciemności światła 

niech cię nie kusi sprawiedliwość 


bo tylko w piekle rodzą się żądze 

ty kochaj jak na kapłankę przystało 

jakby w niepogodę świeciło słońce 


mówię do niej: – dlaczego tak? 

skoro ty tak nie umiesz


roześmiała mi się w głos 

- dlatego jestem w tobie

by, czynić sprawiedliwość 


17.01.2020

Sława Gloria Korn-Acka 8


REAL. MARIKA 


Mijałam ją kilka razy na chodniku. Wyróżniała się ubiorem. Elegancka kobieta. Kapelusz na głowie, włosy blond.  Długi płaszcz i spódnica. Wyglądała na kobietę w średnim wieku.  Gdy mijałam ją pierwszy raz pogratulowałam jej smaku i oryginalności w ubiorze. Dwa dni temu spotkałam ją znów. Tym razem czekałyśmy na ten sam tramwaj. Byłam zaskoczona, że  jest sporo starsza niż jej sylwetka.  Teraz na głowie zamiast kapelusza miała beret. Ale jaki beret!:) Nasza rozmowa zaczęła się na przystanku i trwała przez cały czas w tramwaju. Zdążyła mi opowiedzieć dużo o sobie. Nawet powiedziała mi jeden z jej wierszy! Okazała się być bardzo ciekawą osobowością.  Słuchając jej oceniłam bez pudła jaki jest jej zawód. Spojrzała na mnie lekko zdziwiona. Wykonywała go kilkadziesiąt lat. Wymieniłyśmy się numerami telefonów.

Sława Gloria Korn-Acka 


Na falach tęsknoty 


idę przez świeżo zaorane pole

by w mgły wieczorne 

jak szalem się omotać 

radość życia w głębinach wód

zatonęła 

wraz z miłością, której nie ma 

me serce na erce nie chce kochać 

choć wie, że umie

dusza kryje się w kołderce

płonie nadzieją, że niebo blaskiem 

gwiazd pęknie i dotknie bram raju 

wielkiej i świętej miłości 

przyniesionej na falach tęsknoty


16.01.2017 

Sława Gloria Korn-Acka 


Zakonnica spod miasteczka Niechcice 

silikonem wypełniła swe cyce 

wyglądają ślicznie 

super artystycznie

cały męski ród to są jej kibice


17.01.2017 

Sława Kornacka

*

Styczniowe klimaty

17.01.2016

czwartek, 16 stycznia 2025

16 styczeń

 Czemu


czemu wiatr biednemu w oczy wieje 

a bogatemu nawet nie gwizdnie 

czemu deszcz z nieba leje 

a piorun piekłem naraz piz dnie 


czemu rząd tak szybko się bogaci 

a emeryci tak szybko biednieją 

czemu choć poseł głosy traci 

jego portfele pęcznieją 


czemu prawda ma smak goryczy

i czemu wół za krową ryczy 

czemu świat na głowie stoi 

choć mógłby stać na nogach 


14.01.2019

Sława Gloria Korn_Acka 


Bądź moim wierszem

bądź moim wierszem,                                                w którym każdy wers zroszony                    ciepłym deszczem pachnie bzem      

upoję się nim i ukołyszę,                              wszystkie zmysły tobą zaroszę                          bądź moim wierszem proszę 


26.02.2016 

Sława Gloria Korn-Acka 

parafraza/ trawestacja wiersza  - "mów do mnie jeszcze" Kazimierza Przerwy-Tetmajera


Daleki rejs

Żegnaj mój kapitanie. Tam za horyzontem inne krajobrazy. Anielskie zastępy ciszą malują burzę. Kapitańskie tango grają.

Pędzi przed siebie nasze pokolenie. Czuję ten bit na sercach. Moje myśli rozpalone nieba skropleniem wspomnieniem chłodzę.

Na ścianach wysokich tłem lazurowym ocean spokojny. Zaniosło nogi. Wzrokiem w daleki rejs płynę. Świat drogi


Sława Gloria Korn-Acka 


Noc Sylwestrowa, bal nad bale


Stary Rok się kończy

Nowy się zaczyna

wszyscy wszystkim

ślą życzenia

strzelają szampany

otwierają się butelki wina

pijane myśli jak tancerze 

zaklęte fruwają po głowie

w nadziei, że zaświeci nowe słońce 

że całe zło się wymiecie

i zbliży się cudowna chwila


Sława Gloria Korn-Acka 


W ciszy nocy 


Tak blisko mogłam podejść do człowieka tylko w masce, by w ciszy nocy w otwartej ciał przestrzeni sięgnąć jego ciepłego, radosnego słowa. Zrozumiałam, że człowiek od człowieka różni się maską, bo  już nie twarzą.  

Ale dopóki mam głowę pełną marzeń pozwala mi to żyć i mieć nadzieję na jutro; "kto bowiem nie ma odwagi do marzeń, ten nie będzie miał odwagi do walki",  by przebić wzrokiem ciemność i unieść się do gwiazd...


Paul Michael Zulehner - "kto bowiem nie ma odwagi do marzeń, ten nie będzie miał odwagi do walki"...


Sława Gloria Korn-Acka 


O północy w Paryżu 

Stary Rok jak Feniks na ołtarzu cudów się spopiela, aby Nowy z popiołów powstał 

co poruszy miłość w łonie, bo to ona łączy bratnie dłonie i unosi je do gwiazd 

strzelają korki z szampana, płyną życzenia otwierają się butelki wina pijane myśli jak kolorowe ptaki fruwają po głowie wyczekując północy, by ciemność światłem opromienić 

Noc Sylwestrowa, Anno Domini 2025, Paryż.  Bal przebierańców. Zakaz wstępu osobom bez masek. 

Na tym balu nad balami na przystrojonej sali trzymając się za ręce tańczą maski z maskami. Nieznajomi, a tacy bliscy wirują w rytm walca.  Wiedeńskiego. Tańczy Pan i tańczy Pani. Gra muzyka Wszystkich Świętych. Szampański humor dopisuje się do rachunku; i dusza otwiera się dla duszy bez sztucznej biżuterii.

Czując gorączkę kochania siódmego nieba sięgam. Tam rajskie obrazy i boska róża w rozkwicie. 

Kochani, takiej zabawy Wam Wszystkim  życzę. Silni wiarą i nadzieją miłość nieśmy w Świat. Ona z nich największa  ❤💥💦

30.12.2022

Sława Gloria Korn-Acka 


Srebrnych myśli wesele 

Jesteśmy tacy jakie są nasze myśli, myśli radosne powodują, że my też jesteśmy radośni, myśli spokojne nas uspakajają. Gdy myśli stają się impulsywne, chaotyczne czujemy rozdrażnienie. Myśli dzieci zazwyczaj odzwierciedlają ich pragnienia, to dlatego dzieci śmieją się serdecznie. Są myśli, które podążają bezbłędnie do celu, ale są też takie, które błądzą. To od naszych myśli zależy jak pracujemy i jak się czujemy. Zdaniem Heinricha Heine, poety niemieckiego okresu romantyzmu myśl jest niewidzialną naturą, zaś natura jest niewidzialną myślą.

Myśli mają swoje cienie i swoje blaski, mają też naturalne kolory. Zwykło się mawiać o złotych myślach. Pan Jan Stępień tworzy jednak myśli srebrne. Tak jakby chciał zaznaczyć odrębność tych myśli już samą nazwą i podkreślić, że dotyczą innej materii. Nie złotej lecz srebrnej. 

Srebrne myśli pana Jana Stępnia to coś więcej niż natura, to natura połączona z artyzmem. Spływają deszczem, bawią się z cieniami w berka, łączą się z melodią i tańczą. 

Były już "Srebrne Myśli" pana Jana Stępnia, które porywały nas w rytmy Argentyńskiego Tanga, były też „Srebrne Myśli”, które wtopiły się w muzykę Mozarta. Tym razem "Srebrne Myśli" pana Jana Stępnia ucztują na Weselu Mozarta wespół z rzeźbami, przy których myśl odpoczywa i relaksuje się.


Sława Korn-Acka, 2011


Warszawę Zima przykryła, jest pieknie śnieżnie i czysto. Drzewa obok bloków przystrojone białym kwieciem. Jak w niebie ateistów, jest wszystko tylko Boga brakuje... :)



środa, 15 stycznia 2025

15 styczeń

 Dotknij ich serc - i poczuj 


szukaj umarłych pośród nas żywych

myślami dryfujących po niebie          

ich blizny bolesne nie goją się

ich życie jest wiecznym snem     


szukaj delikatnych aniołów upadłych

pod ciężarem skrzydeł własnych 

spragnionych miłości jak wody 

i odpowiedzi na trudne pytania 


dotknij ich serc, by poczuć jak tułają się 

po niewypowiedzianych słowach

zamkniętych w plecakach ich duszy 

bez powietrza gasną jak zalany płomień 


dotknij ich serc, by poczuć  

jak pośród dryfujących nad ziemią mgieł 

stale wypatrują swego szczęścia

bez cienia nadziei na lepsze jutro 

 

dotknij ich serc - i poczuj! 


Sława Gloria Korn-Acka 

wiersze z szuflady, popr. 


*


jedno serce, a jakby milion ich było

forma zmienna, intymna

i horyzont rozległy, rozpięty

cud miłości

wiatr niesie 


14.01.2018

Sława Gloria Korn-Acka 


Biały gołąb 


pod koroną drzew biały gołąb

ze złamaną nogą 

nie kręci piruetów na niebie

tuli się w ciepłą dłoń dziecka 


nie zrośnie się pisklęcia nożyna 

trzeba uśpić ptaka 

serce małego chłopca w żalu 


okruszek szczęścia wydarty chłopcu

w jego małym świecie 

aniołowie prowadzą do Boga

chłopiec macha rączką ku niebu 


13.01.2018

Sława Gloria  Kornacka


*

samotność to cicha burza w nas

która łamie myśli jak gałęzie drzew

i zalewa nas łzami 

jak piwnice po ulewnym deszczu 


15.01.2022

Sława Gloria Korn-Acka 


Więc nie pójdziemy


Więc nie pójdziemy dalej we dwoje

Nikt nie idzie tak późno w nocy

Mimo, że nadal kocha serce moje

I księżyc nad nami w złotej karocy

Poemat się zamyka z cicha

I dusza sto tajemnic nosi

Serce uczy się inaczej oddychać

By, miłości o pomoc nie prosić

I choć noc lubi miłosne podboje

Świt wraca zbyt szybko po nocy

Nie pójdziemy dalej we dwoje

Choć księżyc nad nami w złotej karocy



wtorek, 14 stycznia 2025

14 styczeń

 Czas wyjść myślom naprzeciw | TWOJE WIADOMOŚCI


czytałam księgi poetów 

mądre wykwintne słowa - budziły

obrazy, nadzieje, marzenia 

warto wyjść im naprzeciw

by, odnotować nowe zdarzenia


tyle przemian na tym świecie

tyle głosów – co i myśli

- i tak dużo cierpienia

z każdą porą więcej biedy

i nie mniej zmartwienia


na poręczy kruchej pamięci

- tańczą święci i wyklęci…


www.twojewiadomosci.com.pl


http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/czas-wyj%C5%9B%C4%87-my%C5%9Blom-naprzeciw

Krzyk Muncha


nie krzycz - tracę słuch 

nie mów - nie słyszę

w duszy czuję tylko ból 

pomiędzy tobą i mną

zawalił się most porozumienia

miałam wybór - żyć na gruzach

albo wyjść naprzeciw nowemu


14.01.2015

© gsk


obraz Krzyk, Muncha

Nagi jak dotyk  

 

Patrzyłam ukradkiem. Twój kształt mnie zdumiewał. Grecki profil na tle słowiańskim. Trafiła kosa na kamień. 

Gdzie ląd nieodkryty, Fredro nieprzyzwoity. Mroczny łowca. Bosa w mokrej rosie czekałam na pierwszy pocałunek. 

Przyszła noc, zapachniała pragnieniem w ogrodach pełnych rajskich jabłek. 


14.01.2018


Gloria Korn.

Czemu 


czemu biednemu wiatr w oczy wieje

a bogatemu nawet nie gwizdnie 

czemu deszcz z nieba  leje 

a piorun piekłem naraz piz dnie 


czemu szmat jest coraz więcej 

a podłogi takie brudne 

czemu świecą się oczy jagnięce

choć są takie bezradne  


czemu rząd się tak szybko bogaci 

a emeryci tak szybko biednieją 

czemu poseł tak szybko głosy traci 

choć jego portfele grubieją 


czemu komar tak mocno szczypie

choć jest taki mały 

czemu śnieg tak mocno sypie 

choć jest tak niestały 


czemu śmiech przestaje bawić 

choć ptaki tak śmiesznie pieją 

czemu prawda ma smak goryczy

a czemu wół za krową ryczy 


czemu świat na głowie stoi 

choć mógłby stać na nogach 

czemu strach ma wielkie oczy

a nóż może cię zaskoczyć 


gsk


Spirala nienawiści


nie trzeba Hitlera ani Stalina 

by zapłonęły znicze jak na scenie 

wielkiej orkiestry w Gdańsku - i czyja to wina

że żona i dzieci nad trumną płaczą 


nie nakręcaj spirali nienawiści 

choć napiera całym ciężarem 

miej się na baczności 

w niej męty łez krwi i nicości 


wstań otwórz drzwi i wypuść 

z siebie ten jad 

nabierz powietrza tlen do płuc wpuść 

niech szlag trafi gada 


żądze denne, brudne, liche

krzywdy wielkie

skutków cofnąć się nie da

życie jest tylko jedno 


14.01.2019


gsk

 14.01.2019


Czemu 


czemu biednemu wiatr w oczy wieje

a bogatemu nawet nie gwizdnie 

czemu deszcz z nieba  leje 

a piorun piekłem naraz piz dnie 


czemu szmat jest coraz więcej 

a podłogi takie brudne 

czemu świecą się oczy jagnięce

choć są takie bezradne  


czemu rząd się tak szybko bogaci 

a emeryci tak szybko biednieją 

czemu poseł tak szybko głosy traci 

choć jego portfele grubieją 


czemu komar tak mocno szczypie

choć jest taki mały 

czemu śnieg tak mocno sypie 

choć jest tak niestały 


czemu śmiech przestaje bawić 

choć ptaki tak śmiesznie pieją 

czemu prawda ma smak goryczy

a czemu wół za krową ryczy 


czemu świat na głowie stoi 

choć mógłby stać na nogach 

czemu strach ma wielkie oczy

a nóż może cię zaskoczyć 


gsk

Krzyk Muncha


nie krzycz - tracę słuch 

nie mów - nie słyszę

w duszy czuję tylko ból 

pomiędzy tobą i mną

zawalił się most porozumienia

miałam wybór - żyć na gruzach

albo wyjść naprzeciw nowemu


© gsk


obraz Krzyk, Muncha

*

Taki sobie wierszyk


kiedy byłam mała 

to nie ciotka mi wpajała 

to wujek palcem groził 

tyś szlachcianka 

musisz być dumna 

honorowa, rozumna

śmiałam się z wujka 

że, burżujka, europejka 

to jest coś warte polecenia 

a nie jakieś zasady dla zasad 

dziś wiem, że uczył mnie tego co prawe


może dlatego odchodzę z miejsca

w którym wyczuwam, że grają nami


bo jeśli mówisz dzień dobry Ali 

a Joli nie witasz 

to pomijając kindersztubę 

dajesz jej bilet persona non grata 


Sk 


Foto od Grażyna Szyszkowska


Szczęście 


szczęście jest wtedy gdy jesteś 

pragnieniem w przyćmionych światłach snu 

spinającym bliski horyzont 

szczęście nie zawiesza się na telefonie 

jest ze mną tu 

w przestrzeni niewielkiej 

byś mógł  cichym słowem dotknąć moich warg 

byśmy mogli iść w życie każdego dnia 

wczorajszego i tęsknić za jutrem 

wszystko jest w rękach Boga  

a  szczęście tylko ociera się o mnie

i zatrzymuje przy innej, by tobą kwitnąć 

życie odsłania swoje oblicze 

a ja wciąż słyszę bicie własnego serca


gsk

13.01.2022


obraz net

*

Spirala nienawiści


nie trzeba Hitlera ani Stalina 

by zapłonęły znicze jak na scenie 

wielkiej orkiestry świątecznej pomocy 


i czyja to wina

że żona i dzieci nad trumną płaczą 


nie nakręcaj spirali nienawiści 

choć napiera całym ciężarem 

w niej męty łez krwi i nicości 


żądze denne, brudne, liche

krzywdy wielkie


skutków cofnąć się nie da

życie jest tylko jedno 

a jedna mała chwila zmienia wszystko 


14.01.2019


gsk


*


Na miły bóg, cośmy czynili oboje nim noc przyszła? Czyśmy już pili z kielicha napój miłości? Czy w grocie siedmiu śpiących spali? A wszystko durne było? A może snem było? A jeśli to się nam śniło, to przecież to piękny sen był w każdej dobie - o mnie i o tobie – o nas dwoje. 


Dobry dzień budził nas i oddawał nocy nasze księżycowe marzenia. Wglądał w nasze budzące się dusze, a każda z nich innym światem nie lepszym i nie gorszym lecz innym.


Każdy z nas tym światem jest i każdy z nas w sobie świat posiada! 

Na twarzach naszych maluje się uśmiech za dnia lecz nocą nasz uśmiech zbladł a noc przykryła cisza... Świat zewnętrzny zamknął nasze światy wewnętrzne, bo to On panuje nad nami.

Wieczór z poezją i z przyjaciółmi

*

szczęście jest wtedy gdy jesteś 

pragnieniem w przyćmionych światłach snu 

spinającym bliski horyzont 


nie zawiesza się na telefonie 

jest ze mną tu w niewielkiej przestrzeni 

byś mógł dotknąć moich warg cichym słowem 


byśmy mogli iść w życie każdego wczorajszego dnia i tęsknić za jutrem 

gdy wszystko jest w rękach Boga  


a  szczęście tylko ociera się o mnie

i zatrzymuje przy innej, by tobą kwitnąć 


(.2022)


Czas wyjść myślom naprzeciw | TWOJE WIADOMOŚCI


czytałam księgi poetów 

mądre wykwintne słowa - budziły

obrazy, nadzieje, marzenia 

warto wyjść im naprzeciw

by, odnotować nowe zdarzenia


tyle przemian na tym świecie

tyle głosów – co i myśli

- i tak dużo cierpienia

z każdą porą więcej biedy

i nie mniej zmartwienia


na poręczy kruchej pamięci

- tańczą święci i wyklęci…


www.twojewiadomosci.com.pl


http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/czas-wyj%C5%9B%C4%87-my%C5%9Blom-naprzeciw


Slawa G. Korn

poniedziałek, 13 stycznia 2025

13 styczeń



Miłość i Zdrada 

    

Piękna niech będzie twej miłości zdrada,

I niech nas spala ogniem niewiernym.

Westchnieniem do ust niech się skrada,

Tylko ani wspomnienia. Ani wspomnienia o tym!


Miłość najgłębiej ukryta, rozpala światła,

Nie sposób ich zgasić, ani obdarzyć lepszym.

„Tylko, ani spojrzenia,

Ani spojrzenia o tym!”


Dręczą nas wciąż niepokoje wieczne,

Lecz każdy dzień wydaje się dniem złotym.

„Tylko ani myśli o tym”, co bezpieczne,

„Ani myśli o tym!”


Każda miłość jest inna, ale daje się wyczytać,

Serce kraśnieje w purpurze, zdradza dym.

„Tylko ani słowa,” co kto czyta,

„Ani słowa o tym!”


http://slawakornacka.blogspot.com/2016/01/zdrada.html


Nieperfumowani


nieznajomy gest pełen ludzkiej życzliwości 

nieznajomy uśmiech pełen ciepła i serdeczności 

nieperfumowani, a pachnący świeżością poranka

niebogaci, a bogatsi od najbogatszych w świecie


ufni zapatrzeni w nieporadne oczy potrzebującego

zasłuchani w słowa wypowiedziane bólem serca 

pełni wiary w przyrodzoną dobroć każdego człowieka


ich obecność  to modlitwa Aniołów do Boga 

by uczynić świat lepszym

by utulić go ciepłem i aksamitnością nieba 

gdy, ból zagłusza krzyk 


Sława K.

*

Arogana 


miksujesz na żywo mój mózg 

szarpiąc napięte struny harfy

ubierasz siebie w kolorowe szarfy 

i czekasz, że zacznę strasznie śnić 


czy myślisz, że cudowny może być kres

gdy pod stopami droga krzyżowa

gdy niczym nóż tniesz każdy sens 

by bezsens spływał z jego żył jak krew 


czy na taki koniec dni chcesz czekać

jak na listonosza z emeryturą

sącząc życia drink

arogana, arogana ta muzyka jest zasrana 


Sława K.

obraz Grazyna Szyszkowska

*

Sepia i czerń


nie wierzcie, że życie jest piękne

bo cały ten świat jest do dupy

gdy tylko przed krzyżem uklęknę

to widzę cmentarze groby i trupy


nie pomogą mądrości, księgi ni mowy

jedno życie, a w każdym tysiąc śmierci


Gloria Korn.

!3.01.2018 

Foto Grazyna Szyszkowska

*

"nic tak nas nie określa - żaden cel, idea, religia,

mamona, szatan, Bóg i co tam jeszcze - niż ciało,

to nielojalne w istocie, przemijające gówno”


wobec całej tej zmurszałej obfitości

wobec fantastycznych kwietnych festonów

rodzi się podejrzeniem spójni

bytu z podmiotowością

i przebija pewnością wyznacznika sukcesu


jego wdzięk i bitumiczne piękno

szmaragdowym wybrzeżem się jawi

jak grzech słodki 

gorące i gibkie drapieżne i szybkie

każdego dnia umiera z żalem i bez żalu

każdego dnia napełnia się goryczą piekła i nieba

by nas zdradzić, a siebie pognębić 

by uwolnić się z sideł życia

i w tańcu z gwiazdami zaszaleć


Sława G. Korn.

niedziela, 12 stycznia 2025

12 Styczeń

 W kroplach rosy 


nie zawsze miłość w gwiazdach się kołysze 

był we mnie trzeźwy bunt 

nie chciałam wchodzić 

do tej rzeki szalonych koni i rozdartych dni 


na myśl mi nie przyszło, że 

na ugorze rozkwitną fiołki 

ich piękno w kroplach rosy lśni 


kiedy na zimno to rozważę 

to myślę, że do wina 

dolałeś marzeń

a do nocy

siebie 


Sława Gloria Korn-Acka


Żyleta


pocięłam 

oczy, by nie widzieć twoich zdrad

pocięłam 

umysł, by nie myśleć jak żałosny 

jest ten świat 

tylko serca pociąć nie zdołałam 

teraz ono jest moim wzrokiem

i moją 

nie mogłabym mieć życzliwszego 

sekundanta 


Gloria Korn 

12.01.2020


W jarzmach czarnej rozpaczy 


po murawie obok kaplicy 

szła dziewczyna w czarnej rozpaczy 

a noc w deszczu, w ślizgawicy

pod parasolem jej płacz niosła


ostry deszcz łamał zbóż kłosy

ludzie marzli, w budach psy

a dziewczyna w czarnej rozpaczy

szła, a za nią snuł się smutek i płacz


nagle silny wiatr noc przewiał 

i dziewczynę świt przywitał 

razem z nim przyszły wiara nadzieja i miłość 

przytuliły dziewczynę, przegoniły rozpacz


12.01.2020

Sława G. Korn


Wiruje życie, szumią wspomnienia, a wróbel ma to wszystko w nosie


12.01.2019


Wolność 


Wolność to duch nam dobrze znany 

Z niewolą nie do pogodzenia 

Nie chce umizgów udawanych 

Lecz żąda szczerze zatracenia 


Gdy pan spisuje hymn proroczy

Lecz niewolnika ślą na scenę 

To tutaj się już spektakl kończy  

Dla wielu z zaskoczeniem


Sława Korn.


T. 


ściany niebieskie, niebem malowane 

ale nieba nie ma 

zewsząd bije święty smutek 

wszystkie przedmioty zamarły

biały obrus na stole, komputer zamknięty 

i tylko zegar odmierza czas nieobecności Twojej 

Twoja fotografia Julio płacze moimi łzami 

Twoja ostatnia spłynęła do serca mego

drży targane jakby biło 

na wzgórzach wichrów 


a  na oknach szron światłem maluje

dwa stałe motywy 

bzy w radościach i paprocie w nadziejach 

to dla Ciebie najdroższa 


Gloria Korn 

12.01.2019


Martwa natura 


spójrz na ten obraz z refleksami 

czerwieni, w jakiej relacji 

jest ze ścianą i jaki sens jej nadaje 


butelka wina po lewej stronie 

która nigdy się nie kończy

jak pieszczone łona kobiet 


jak krwiste Egri bikaver

bycza krew

którą towarzysze mogiły nasączyli   


więc  zanim  obraz swój 

kolorem krwi pomalujesz 

bądź czujny, chwytaj parę z ust


rozliczaj tych co go skundlili 

z płaczu matek, ze smutku ojców 

z wyroków wydawanych bez litery prawa


bo kolor czerwony to 

krwawy ślad ich winy

to  krzyż na mogile 


Sława Kornacka 


11.01.2018

obraz czerwone wino Agata Buczek




Poetów poezje 


nie ma dwóch światów identycznych

tak jak nie ma dwóch ludzi tożsamych

każdy człowiek jest inny

nie da się człowieka stypizować

zaszufladkować i jedną miarą zmierzyć

odliczając dziesięć kroków na rozkaz dowódcy 

podczas musztry wojskowej  

gdy pod butami giną nawet łzy 

gdy smutek zabija śmiech 


nie ma dwóch wierszy takich samych 

i nie ma dwóch poezji takich samych 

każda z nich tworzy byty niezależne

każda z nich tworzy światy odrębne

na stykach tajemnic kładących się

cieniem księżyca w zatokach serca

każda z nich to dwie strony medalu

portret i autoportret 

autoportret i portret 


i nie ma dwóch poetów takich samych 

każdy z nich tak jak każdy inny 

bierze się z życiem za łby 

i każdy z nich jak każdy inny 

zagubiony w oceanie czasu 

ma chwile słabości, nosi w sobie winy 

zmaga się z bliźnimi

lecz każdy z nich inaczej jak każdy inny 

postrzega horyzont 

inaczej dotyka jądra prawdy 

oddając sztuce duszę jak diabłu 

wszystkie najintymniejsze chwile 


gdy, wypowiada w poematach wojny 

za święte owieczki

które poddają się ciszy błogiego spokoju

rzuca się w wir walki jak żołnierz w boju

strzela wersami 

tnie sumienia oprawców 

zasłania ich ofiary pod skrzydłami słów 

do szaleństwa uwielbia, kocha, miłuje 

jak wariat gloryfikuje


co różni poetę od człowieka, 

który zaszył się w kącie życia?

ten drugi z wygody lub ze strachu

zapomniał języka w gębie

godząc się na to, że są równi i równiejsi

że jaśnie wielmożni stoją ponad prawem

że wielebny manipuluje wiernymi

że świat dzieli się

na rządzących i poddanych

na silnych i słabych

na dręczonych i dręczących

i tak można do usranej śmierci

te piekła życia odmieniać

wielbić je lub olewać 


2015


Gloria Korn

12.01.2016


Kochaj, bo czasu nie cofniesz


🖤  Kochaj bez pośpiechu, bez pauz, tak do końca           


Kochaj ze spokojem gwiazd i z rozmachem Słońca 

kochaj, bo czasu nie cofniesz, wczoraj nigdy nie będzie dziś 

zamiast sprzeczać się o rzeczy nieważne

przyjmuj wszystko bez lęku, odważnie

wrzuć do kadzi trele morele

niech nie zakłócają szczęścia duperele


Kochaj bez pośpiechu, bez pauz, tak do końca

kochaj ze spokojem gwiazd i z rozmachem Słońca 

nie bądź pewny godziny, ani doby

mimo, że Słońce  rano wstało 

śmierć przychodzi z zaskoczenia

nawet nie zdążysz powiedzieć do widzenia

zanim zgaśnie życie ukochanej osoby 


Człowiek tak bliski, nagle stał się tak daleki

i nie wiesz, gdzie mieszka, z kim bywa i co robi

jego telefon nie odpowiada, on sam niczego nie podpowiada

nie wzrusza, nie złości tylko jakoś tak same łzy płyną

gdy wspominasz, jak podał ci śniadanie do łóżka 

i przytulił na dzień dobry


Kochaj bez pośpiechu, bez pauz, tak do końca

kochaj ze spokojem gwiazd i z rozmachem Słońca 

kochaj, bo ludzie odchodzą tak szybko

a nawet jeśli nie odchodzą to nie powrócą

zostawili ciało na cmentarzach, jak w teatrze wyobraźni

duszę zabrali ze sobą i nie mają żadnego kontaktu z nami

a może nawet ze sobą i ze światem całym


Sława K.


12.01.2016










11 Styczeń

.

W cieniu tragedii 


Lechowi i Marii Kaczyńskim


Kochankowie 

dwudziestego pierwszego wieku 

idealny tandem, królewska para

Gdzie się podziewa, to co

ich łączyło?

pytam schylona ponad mogiłą


Myślałeś, że kochać można

mając tylko lat dwadzieścia?


Ich serca pełne miłości 

spojrzenia pełne słonecznych prześwitów 

dłonie pełne czułości

specione płomienną wstęgą jak w modlitwie

znalezieni sobie 

oddechem przeskakiwali burzę 

tylko razem istnieli razem 

przyszło też odejść 


Za-prawdę?

za mgły obłokiem

w lesie pod Smoleńskiem

narody widownią!

historia wyrocznią!


Iskry trzeszczą – toną w krwi ich fali 

uskrzydleni i życiu wyrwani

[kiedy wreszcie smoleński las

przestanie płonąć? 

umiera, rosą krwawiąc

kwitnie solą

płacze dolą]


Westchnieniem ich miłości 

mozaika kwiatów polskich

tulipany, róże… i goździki

jak flagi, na wietrze... falujące

biało czerwone


Sława Korn-Acka

10.04.2010 r.


Oda do litosci 

11.01.2017


„spróbuj opiewać okaleczony świat"

Adam Zagajewski 

spróbuj zapomnieć wielkomiejski klimat 

wróć tam skąd przyszłaś

Sława S. Kor_acka 

______________________________________


spróbuj opisać piękno podlaskiej ziemi 

przypomnij sobie 

w przepastnych niebach, w promieniach słońca 

chodziłaś jak po wielkich dzikich plażach

dni wtedy były długie, od świtu do zachodu 


pory roku wyznaczał nie papierowy kalendarz 

a łąki, lasy, rzeki, kwiaty, ptaki i świstaki

gdy wiosną budziły się trawy i rozkwitały drzewa 

żółte kaczeńce i białe zawilce uczyły kolorów 

pojęć zazdrości i niewinności 

barwne motyle poszerzały ich gamy


spróbuj przypomnieć sobie leśne owoce 

zbierałaś jagody, maliny, poziomki czując ich zapach 

wiedziałaś, że to czerwiec i środek lata

wróć myślą do muzyki świerszcza 

do kapeli ptaków, gdy śpiewały koncert miesiąca


po czym złota jesień jej królewskie spichlerze 

pełne smakowitych owoców i ziarna zbóż 

dęby ku uciesze dzieci zrzucały żołędzie 

wystarczyło wkłuć kilka patyczków 

by, bawić się brązowym  ludzikiem


po jesieni zima i najważniejsze w roku święta 

nie skąpiła lodów i puchowych pierzyn 

dziadek mróz malował na szybach cudowne witraże 

ty przynosiłaś z lasu pachnące świerki i ubierałaś żywe choinki 

co dziś wydaje się bajką jedną z tysiąca wielkich marzeń


jazda figurowa na lodzie, zjazdy na sankach 

śniegowe bałwany - zabawom nie była końca

patrzyłaś jak konie galopowały po drogach 

niczym po kazachstańskich stepach 

powoziłaś nimi w zimowych zaprzęgach


przypomnij o domu, o wielkim ogrodzie 

o pachnących babkach, mięsiwach 

o opłatku przy wigilijnym stole 

opiewaj ten świat 

może gdzieś błądzi jego ostatnie światło 

by rozbłysnąć tęczą w krainie pełnej blasku

w nim cała nadzieja...   


Gloria S.  Korn_acka

Modlitwa miłości* 


jest takie miejsce 

gdzie niebo dotyka spalonej ziemi

Bóg zdjęty trwogą 

zbudował tam bramę do nieba 


jest taki czas 

co rozpala nadzieje stracone

po każdym upadku dźwiga się

by stanąć na równe nogi 

i odzyskać stan błogi 


jest taki szlak mój ulubiony 

snem pośród gwiazd znaczony

to ołtarz z ornamentem 

jaśniejący światłem przed oczami 


jest takie wspomnienie

ezoteryczne, potajemne, szalone 

jak uniesienie mężczyzny i kobiety 

zespolonych w akcie miłości 

jak w modlitwie 


jest taka pustka, której nic nie zapełni 

nie starczy słów, by opisać co było 

zamykam oczy i wyznaję grzech rozpaczy 

w konfesjonale samotności


Gloria Korn 

z szuflady,  7.01.2017 ( FB)

Wpół pijana wpół dzika


kochany daj mi miłość Rilkego z pieśni 

greckich bogów, daj mi piękno i prawdę twych ust 

niech tęsknotą budzą mnie ze snu

gdy w ogrodzie cisza gra 


niech mocnym szumem wzdycha

miłość wpół pijana wpół dzika

z prawdziwą żądzą niecierpliwie czeka

na ślady twych ust jak na bicze błyskawic


kojących jak woda w upalne dni 

kuszących jak ognia pochodnia 

rozkoszą mórz i oceanów 

"bo nie ma mocniejszych trunków 

od twoich pocałunków"


gsk

11.01.2018


Dla flirtu można stracić głowę, można tez reputację...



Modlitwa szalona

w hołdzie tym, których straciłam 


daj mi o Panie wschody do nieba

i wiarę daj ludzką do siebie jak trzeba 

i zadbaj o to bym się modliła 

wolna od nieczystych zasług


daj mi kosmiczną siłę wiatru 

by życiem moim nie zawładnęła 

stagnacja ani zastój 

a grzech mój -  na duszy cokole

nie rozsiał zielska ani chwastów


daj mi o Panie to o co proszę 

też bliskim i przyjaciołom 

i pamiętaj nie igraj z ogniem!

nie odbieraj tego co najcenniejsze

życia, które kocham ponad własne


w imię twoje płomienne na ustach

nie rób mi Boże tego, co tobie niemiłe...

bo rozpacz moją w twarz cisnę 

może to twe serce obudzi, byś nie krzywdził ludzi


SZUKAJ UMARLYCH POŚRÓD NAS ŻYWYCH 


szukaj umarłych pośród nas żywych

dryfujących myślami po niebie

w wizjach urojnych, życia głodnych 

aniołów opuszczonych w potrzebie


szukaj ich delikatnych skrzydeł

niesionych mistycznym wiatrem 

zaplątane w ludzki dramat

nawet nie próbują wywikłać się z matni 


dotknij ich serc, by poczuć

jak pośród mgieł dryfujących nad ziemią

bez cienia nadziei na lepsze jutro

wiodą dialog z duszą, która w nich drzemie


dotknij ich serc, by poczuć jak się tułają

po niewypowiedzianych słowach

zagubieni w ich wielościach

gasną pośród lęków w ich głowach


dotknij ich serc - i poczuj!

11.01.2019

Sława Kornacka,

Moja dewiza.... 


Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było. Antoine de Saint-Exupéry - Mały Książę

Dotknij ich serc, by poczuć 


szukaj umarłych pośród nas żywych

dryfujących myślami po niebie

w wizjach urojnych, życia głodnych

aniołów opuszczonych w potrzebie


szukaj ich delikatnych skrzydeł

niesionych mistycznym wiatrem

zaplątane w ludzki dramat

nawet nie próbują wywikłać się z matni


dotknij ich serc, by poczuć

jak pośród mgieł dryfujących nad ziemią

bez cienia nadziei na lepsze jutro

wiodą dialog z duszą, która w nich drzemie


dotknij ich serc, by poczuć jak się tułają

po niewypowiedzianych słowach

zagubieni w ich wielościach

gasną pośród lęków w ich głowach


dotknij ich serc - i poczuj!

11.01.2019

Sława Kornacka,


Prawda 


rozebrała się prawda do naga

bez makijażu brzydka jak baba jaga 

w kłamstwie byłoby jej do twarzy 

ale kłamać prawda się nie odważy 


nagle z moich oczu spadły klapki 

ujrzałam jej moc mądrości 

co w jej umyśle gości 

jej piękność minęła lecz cnota została


ta rozświetli i uroku doda 

to piękno, które nie przemija jak moda 


Sława G. Korn



Kulig 

----------------------------


jednakie noce i dnie, jednaki śnieg

jednaka myśl szalona

co wyrwać się chce w inny świat -

z radością pary koni w galopie


zdyszany pysk i oczu błysk

gorący bieg, zmrożony śnieg

i czas ścigający się z nami -

puszczają pierwsze lody


śnieg biały kładzie się na sanie

a my przewracamy się na nie

wtem chłód przypomina o sobie -

przy tobie zapominam o chłodzie


bo, tak jak słońce rozpala plażę

tak jak iskra wznieca pożar

tak miłość rozpłomienia serca

a, jego płomień w ciało się wwierca


O niczym innym, niż być przy tobie

nie marzę!


11.01.2018


Sława Gloria Korn-Acka

piątek, 10 stycznia 2025

SOBĄ PODSZYTA

***

jest we mnie "spiętrzony stos cierpienia"               i piekło nie z tej ziemi                                        dlatego wiersz mój pełen jest milczenia              

by słowa                                                                       w ogniach piekielnych nie płonęły

11.01.2025

***

pośród szumu i pochwał wiatru                    ciemna noc w ekstazie cudu                                  my w oceanie doznań 

blaskiem pożądania oślepieni 


9.01.2021


Sława Gloria Korn-Acka


Śluby niepanieńskie 

te wszystkie śluby, gdy obrączka zdobi            palec mogą być tylko przykre                                bo czy można oczekiwać, aby Księżyc

świecący w oknie nie odszedł                                    i jak snuć z nich przyszłość wiedząc                      że ulotnią się jesienią po nocy jak                        rosa na trawie 


Lód nie woda 

jeżdżę po słowach jak po lodzie                    ślizgam się i przewracam                                        bo co i rusz o metaforę nogą zahaczam

treści najcenniejsze w sakiewce                wybijanej kolorowymi cekinami chowam            ty się nimi podniecasz 

a to myśl poezję czyni... 


Twoja bliskość 

gdzieś w dali zbiera się na burzę                      coraz ciszej świerszcz śpiewa                                    i życie ciszej się przelewa

zamierają liście kasztanowca                                    i tylko trawa przez nas podeptana                szeleści jak moja spódniczka

wkładasz mi dłoń pod bluzkę                            twoja bliskość rozlewa się we mnie                  rzeką płomieni 

i napełnia moje ciało                                pożądaniem gasi                                                  Ciebie nie ma 

(2018)


Bezsenność 

szukaliśmy sensu w tym naszym niespaniu nasze łowy szły kiepsko i nadzieja nie chciała się w nas obudzić 

wtem jak nie pier... dol... nie piorun za oknem błysk światła rozświetlił krople deszczu i tafle kałuży na ulicy po której nikt nie szedł i tylko pies zawył ze strachu 

podejdź do mnie powiedziałeś, w strugach deszczu poszukamy, w jego szeptach o kochaniu... 

30.12.2024 


Sobą  podszyta 

jestem staromodna w każdym calu                      nie tchórzę przed wyzwaniem                        małym i dużym 

nie zmieniam opon letnich na zimowe                bo śniegu coraz mniej u nas spada                    choć wiem, że wielu sięga po opony nowe 

wisi mi twoja brudna opinia                      wrzucam ją do Frani                                              bo,  krytyk uprany już nie zaświnia

na szczęście odchodzę kiedy trzeba                    gdy czuję coś w powietrzu                              pewnie na czas odejdę też do nieba


Modlitwa

Coraz bardziej pusto się modlę.  CIsza stanęła pomiędzy mną i Bogiem. Nie chce wierzyć w czyjąkolwiek winę choć zaklinam się, że wina jest moja. 

Nic  nie jest w stanie obudzić w nas miłości
dopóki ona nas nie zapragnie. Głos Najdroższego, już nadchodzi. Przeskakuje  góry,  doliny i wzgórza. 

Przybył. Stoi za ścianą. Zagląda przez okno, patrzy przez kraty. Tylko, dlaczego nadal jest  niemy. A ja Lilia w Jego cieniu.

                                                  Styczeń 2025

W Kroplach rosy

nie zawsze miłość w gwiazdach się kołysze      był we mnie trzeźwy bunt                                      nie chciałam wchodzić                                            do tej rzeki szalonych koni i rozdartych dni 

na myśl mi nie przyszło, że                                      na ugorze rozkwitną fiołki                                      ich piękno w kroplach rosy lśni 

kiedy na zimno to rozważę                                      to myślę, że do wina                                          dolałeś marzeń                                                            a do nocy                                                              siebie 


Boski sen pieśni 

rozkwitają w nas myśli wzniosłe 
dojrzewają tylko najtwardsze mocne 
w nich boski sen pieśni 
wymyka się wstydowi lecz

czy wystarczy nam muzyki serc
czy wystarczy nam warg 
do winobrania do gorących żniw
do erotyki ciał na polach niw

żebyś brał mnie tak dojrzale 
tak silnie i tak wspaniale
miłowieszczem i z dreszczem 
i roznamiętniał płomieniem jeszcze 

jak w sensualnej narracji artysty 
o Ledy uwiedzionej przez Zeusa 
gdzie on w niej jeźdźcem pomiędzy udami 
a ona w nim Rzymu  bramą


29.11.2018
wiersz do obrazu Konstantyn Ciciszwili  



Niesparowani

 Niesparowani


przestałam podobać się sobie 

tylko dlatego

że nie podobam się tobie


twoje słowa 

godzą w samo serce

moje tracą sens


prawdę mówiąc w takiej chwili

wszystko traci sens

i barwy  


lustro pękło i nie chce się  śmiać 

Ziemia skuta lodem 

nie ma skąd ciepła brać 


wychodzę z domu 

szukać ludzi, 

ale ich też nie ma


każdy z każdym, sparowani 

zakochani lub nie 

ale razem


bo w trójkątach szczęścia nie ma 

to co jest 

to matematyka 


5.01.2025


Sława Gloria Korn-Acka



Zgubiłam siebie, bo chciałam zgubić, aby pozwolić się odnaleźć w nowej rzeczywistości. To ważne,  by dać sobie taką przestrzeń gdy czujemy, że jest nam źle i niewygodnie. 


                                         Styczeń 2025


Sława Gloria Korn-Acka


10 Styczeń

 Limeryk


Pewien pajac z miasteczka, które rozsławia gwara 

na samą myśl, że dostanie w napiwku dolara 

ta fujara jest tak nadęta 

że kpi on sobie z prezydenta 

lecz do puenty używa nie liry, a lewara


Limeryk


Był taki szczur co dusił wszystkie kury 

nowym ministrem został od kultury 

obnosił się z tym aż do obłędu 

że wybije wszystkich oponentów 

- no to który mi podskoczy, no który?


Limeryk

Zachichotał  Lew, posesor Leśnej Polany 

gdy do przetkania ślimaka został wezwany 

do tak małej dziurki 

szuka się małej rurki 

tu ptaszek ptaszka byłby niedopasowany


Lew, właściciel Leśnej Polany

na gwałt do ślimaka wezwany  

rzekł: z tym proszę do żony 

ja jestem udupiony 

to wredna krowa, los miałbym przesrany 


*inspiracja limerykiem J. Kossowskiej i A. Gwary


Nie ubieraj dwu kobiet w ten sam strój, kobieta z klasą nie będzie go nosić... i nie o szmatki tu chodzi - to dla tych co nie wyczuwają metafory. Nie tylko ciało nosi strój, duch też. Słowo to też strój, w który możesz ubrać ukochanego lub z ubioru rozebrać... i możesz wyrazić nim jaki Twój duch.


Kiedy trafię do nieba...   


kiedy trafię do nieba

raj zapanuje nad moją pustką  

w duszy rozbłyśnie świt różany 

i wszechświat jak panna młoda wypięknieje 

jego słońcem pulsujące serce


może w pokoju niebiańskim 

będzie więcej Amerykanów niż Polaków?


rodacy nie przełknęliby mojej radości 

stanęłaby im kością w gardle 

i wyrzuciliby mnie z nieba po złości  


10.01.2019


Sława Gloria Korn-Acka

*

moja miłość wyrosła z pól 

rozwinęła się z kwiatami 

nie jest na sprzedaż 


jest w muzeum „ars sacra” 

niech nie wabią was jej płótna

10.01.2019

gsk

*

kryję w sobie ból istnienia

by funkcjonować jak to się mówi normalnie 


ale czy ja mam być dla świata 

a on nie dla mnie?

10.01.2019


Pieśń Polaków


Nigdy że zdrajcami nie będziem w aliansach

Ni przed ich siłą nie ugniemy szyi

Przed nami stoi teraz wielka szansa

Uciec z tej kołomyi 


Choć donoszą na nas zaplute karły

Chociaż przeciw nam ludy unii srożą

I choć nasze serce w strzępy podarły

Nas nie zatrwożą!


Więc choć jednoczy się obca ententa

Mafii oligarchów i targowicy

I choć najemna otacza nas granda

My przeciw ścierwicy 


Niech więc ten ich niemiecki lew się pręży

Co porutę wymienił na walutę

Stępimy żądło tych ich węży

Za głód, za butę!


Zajeździmy tę kobyłę przemocy

I zbudujemy też polski front pracy

Nie potrzebujemy wątpliwej pomocy

My są junacy!


I choć mówią oni o nas naiwniacy

I choć ograbiono nas z godnej płacy

Nie oddamy serca Polski, bo tacy

My są Polacy!


Lecz wiedz, że za górą klęsk płoną zorze

Nasz kraj chce parlamentarnej odnowy

Spieprzysz, przegrasz i nic już nie pomoże

Żadne przemowy!


10.01.2016

autor Sława Korn-Acka

można śpiewać na melodię „Pieśni konfederatów barskich”



czwartek, 9 stycznia 2025

9 Styczeń


Upiłam się tobą

pijana to była noc 
noc lipcowa bez granic, i była to noc wyjątkowa 

spragnieni uczuć, pocałunków 
pięknych słów 
namiętnych gestów 

tuląc się w słowa kocham 
szeptem wypowiadane 
spijaliśmy z ust całe to nasze pożądanie 

rozbierając siebie nawet z nagości 
by poczuć w sercu zamęt podobny 
splotom wiciokrzewu

bez względu na skutek, bo przecież 
każda noc kończy się przebudzeniem

9.01.2018

gsk

La Paz 

w La Paz w mieście kartonów, kokainy i broni silniejszy zjada słabszego, wielu straciło tu życie - matka, która poszła na rynek, dziewczyna w drodze do pracy, turysta, który wsiadł do trefnej taksówki

a góry takie zielone, jak oczy dziewczyny i ptaki w kolorach tęcz - oszałamiające miejsca dzikiej przyrody, urzeczeni widokiem miejsca 
nie mieli szczęścia w wyborze taxi 

wita ich karabin i mocny but napastnika
u niej znaleźli pieniądze u niego w paszporcie kartę bankową,  i choć biją 

on uparcie taktycznie powtarza: - to karta turystyczna, aby pobrać pieniadze w banku muszę złożyć podpis

gdy nagle ktoś nadjeżdża spanikowani napastnicy  ruszają z miejsca - wiozlem ich do zakonu wtrąca kierowca,  nie do hotelu?  - nie
wyrzucają ich na bezludziu

zmaltretowane ciała  odmawiają posłuszeństwa lecz umysł wciąż pracuje i cudem doprowadza pod właściwy adres

 Gloria Korn 
8.01.2022

Foto, Stock. Bolvia, slumsy w stromym LA Paz-

bez tytułu ( bez odzewu)

pustka nie użyczy Ci słowa
musisz uczyć się życia od nowa

nauczyłam się: rozmawiać z kwiatami
rzucać słowami o ściany 
ronić łzy niewypłakane 
i nie prosić nikogo o wspólny poranek 

Gloria Korn
9.01.2022

W blasku pożądania 

pośród szumu i pochwał wiatru 
ciemna noc w ekstazie cudu
my w oceanie doznań 

blaskiem pożądania oślepieni

9.01.2021

Sława Gloria Korn-Acka

Apoko wywiódł mnie "z ziemi egipskiej 
z domu niewoli" na cmentarz 
brak w tym uniesienia piękna

w tej nieskończonej przestrzeni
cudownych cudów boskich
chciałabym się zachwycić niebem 

lecz nie wiem czy w niebo wierzę
tkwiąc pamięcią w piekle Ziemi

Sława Gloria Korn-Acka

Jeśli istnieje Bóg

jeśli istnieje Bóg spotka mnie 
u Niego wielkie szczęście 
tam będzie Anioł mój 
i ja z nim będę

będziemy się radować i płakać 
jednocześnie 
tyle za nami nieszczęść 
i tyle w nas miłości jeszcze

będziemy czytać święte wiersze 
w świętej wodzie skąpane 
słuchać muzyki jak kiedyś w domu 
która ewangelią w przestworzach się staje

wieść dialogi z Rilke o miłości do poezji 
i tracić zmysły podczas koncertów 
w morzu postaci wybitnych

bo run na poezję i dźwięk strun skrzypcowych 
w niebie nie to co na Ziemi 
gdzie piękno i artyzm nazwą szmirą

może namówimy Boga aby przed 
ołtarzem stworzonym z kropli deszczu 
razem z nami i z całym chórem anielskim 
odmówił modlitwę za całe to 
piekło w rozpaczy 

za tych co na Ziemi zostali 
gdzie noc się nad światłem kołysze
gdzie ślady boskie nikną
a groby smutkiem marzeń płaczą

12.01.2019

Sława Gloria Korn-Acka


Serce oszukać się nie da 
Zostawia ślady na niebie 




środa, 8 stycznia 2025

8 STYCZNIA

 Kwiaty serca


kwiaty serca we wschodach księżyca 

gdy wiosna w nas 

rozkwitają najpiękniej 


gdy chłód nas przenika

płachty uczuć skute lodem 

kryją się przed chłodem


znam tę  pustkę i jej smak 

a przecież 

zimą też jest świt 


gdybyś nie zapomniał podlać uczuć 

marzeniamii tak wiele pór kwitnienia 

byłoby w nas 


Sława  Gloria Korn-Acka


Z tysiąca róż sen nocy


ziemia pod nami 

niebo nad nami

z tysiąca róż sen nocy


8.01.2019


mgła za nim 

przed nim jej oczy

między nimi próżnia jak sen proroczy


Dotyk śmierci

być uśmierconym
to być niesłuchanym, nieobecnym
zepchniętym przez widmo życia poza jego krąg
przekreślonym ostatnim ruchem ręki
by być już tylko...
zegarem co zatrzymał się z ostatnim oddechem
dłutem rozbijającym skorupę prawdy
buteleczką tanich perfum z których unosi się
lekko dymna słodycz
nadgryzionym jabłkiem w koszu jesieni
tchnieniem ostatniego słowa zawieszonym
pomiędzy pustką nieba i ziemi
ślimakiem zwiniętym
pełzającym ostatnie figury życia

ptakiem co chciał frunąć wysoko nad
lecz spadł i zginął bez żalu wpół drogi
aniołem upadłym na ołtarzu świętych
w końcu pyłem osiadłym na twoich ustach
ze smakiem goryczy rozłąki, który zmywa deszcz łez


z tęsknotą skrywaną w duszy...


patrzysz na jego fotografię spaloną w słońcu
bierzesz do ręki nie doczytaną książkę
odłożoną na stos książek
i zamykasz jego „niepotrzebne” w pudełku pamięci


… ku pamięci ks. Jana Twardowskiego

 

Sława Gloria Korn-Acka






1-7 STYCZNIA


Pastereczka

aniołowie w bieli
na skrzydłach sfrunęli
by cieszyć się kolędą
a Ty moja pastereczko umarłaś
kolędników nie doczekałaś
zostawiłaś mi zeszyt wierszy
odznaki wzorowego ucznia
notatki prawnika
i flakonik kwiatowych perfum
byłaś mi nieba darem
cnót wszelakich objawieniem
każdy problem gasiłaś słonecznym uśmiechem
na Twoje dłonie gołębie sfruwały
we mnie tragedia i pieśń żałobna
w niebo wlepiam oczy
że spełni się mój sen proroczy
jak Chrystus się narodzisz
i nowe dni będą
Boże Narodzenie z Twoją legendą

gsk
23.12.2021

Z cieniem tęsknoty

dreszcz mnie przenika
w uszach organy grają
w ustach oddech łąk

moje ciało krzyczy
że to nie ja
że, mój mężczyzna w walce padł

czymże więc sen zamknąć
jeśli nie jest legendą

Gloria Korn
7.01.2019

przez net

miał tak sensualny głos
przenikając dreszczem ciało
że serce jak pisklę  piszczało
unosząc skrzydła do lotu

i choć on był żonaty
to jakże to usnąć bez siebie
gdy głowy stracili dla siebie

urządzając pod niebem tęcz
sensualne seanse
przez net
w lirycznej przestrzeni kwiatów

Sława Kornacka, 7.01.2019
obraz Inessa Garmash

( Impotencja duszy)

bez orgii myśli nie ma seksu przez telefon
i diabli wzięli pikanterię życia intymnego
gdy nawet gwiazdy chętne erotycznym igraszkom
by poczuć ciarki na plecach
i wytrysk podczas orgazmu

Gloria Korn
7.01.2019

nadzieja

jest taka nadzieja
co chodzi po rozpaczy -
ból zbiera jak kłosy zbóż w żniwo
natchniona siłą blasku 
ociepla drżące dłonie
ociera łzy z oczu 
czyta słowa z niemych ust
i czeka
aż los będzie łaskawszy
bo na tym smutnym świecie
nie może nic trwać wiecznie

Gloria Korn.
7.01.2018

Modlitwa miłości*

jest takie miejsce
gdzie niebo dotyka spalonej ziemi
Bóg zdjęty trwogą
zbudował tam bramę do nieba

jest taki czas
co rozpala nadzieje stracone
po każdym upadku dźwiga się
by stanąć na równe nogi
i odzyskać stan błogi

jest taki szlak mój ulubiony
snem pośród gwiazd znaczony
to ołtarz z ornamentem
jaśniejący światłem przed oczami

jest takie wspomnienie
ezoteryczne, potajemne, szalone
jak uniesienie mężczyzny i kobiety
zespolonych w akcie miłości
jak w modlitwie

jest taka pustka, której nic nie zapełni
nie starczy słów, by opisać co było
zamykam oczy i wyznaję grzech rozpaczy
w konfesjonale samotności

Gloria Korn
z szuflady,  7.01.2017 ( FB)





................??????........???..?.??.??

Pierwszy Styczeń 2015-2024


Majteczki w kropeczki 


gdy moja pupa 

wypina się na przygłupa 

ma majteczki w kropeczki 

lubi to robić czasami 

i robi to 

bawiąc się atłasami 

dla jednych jest to wadą 

dla innych zaletą 

dla jeszcze innych podnietą 

zabawa dopiero wtedy staje się ciekawa

gdy celem jest ćwiczenie mięśni 

i relaks z kotem 


1.01.2017 


Staromodna 


ja nie zmieniam opon letnich na zimowe 

kiedy trzeba 

choć wiem, że wielu sięga po koła nowe 

bo śnieg to trudna gleba 


ja jestem staromodna w każdym calu 

nie tchórzę przed żadnym tchórzem 

bawię się życiem jak na balu 

i burzę 


wisi mi twoja brudna opinia 

wrzucam ją do Frani 

na swoje szczęście odchodzę kiedy trzeba 

pewnie na czas odejdę też do nieba 


1.01.2017 


Odejdę... 


Słowami mnie nie przekonasz 

gdy rzeczywistość ugina się 

pod wiecznym naporem niewiary 


Przecież widzę jak ochraniasz 

zaklęty rewir intymnych relacji 

i ryglujesz za sobą drzwi 

mrok tego wnętrza poraża mnie 


Cichy cień drogowskazu 

na rozstajach dróg 

nabrzmiały milczeniem włóczykija 


Nie miej do mnie  żalu i nie złość się 

gdy pewnego pięknego dnia 

odejdę z jego cieniem 


szukając swego ogrodu... 


Я иду ...


Вы не можете убедить меня словами

когда реальность отводы

под давлением вечности безверие


Я вижу, как вы защитить

очарованный район интимных отношений

и вы запереть за собой дверь

темнота внутри парализует меня


Тихая тень указательный столб

на распутье дороги

опухли молчания непоседа


Не вините меня

и не сердитесь

если в один прекрасный день я иду его тень


ищет свой сад ...


Krwiobieg nie potrzebuje żył 


jak pokonać mowy ciemność

gdy tak mocno 

wnika w umysł i w duszę 


nieuporządkowane myśli 

limfą rozczarowań 

wpadają w głębię cierpienia 


serce lęka się o duszę 

w drżącym rytmie pospiesznie 

szuka dróg prawdy 

rosną stosy zbutwiałych wierszy 


Gloria Korn 

1.01.2017


Facebook 


bez nas ludzi

byłby pustym programem zalegającym dysk

z nami jest swoistym narkotykiem

który uzależnia od siebie

łączy ze światem i ze sobą 

ta wielka maszyna przypomina 

że miłość w życiu jest najważniejsza

przekazuje energię

pobudza uczucia 

by odsłonić się sobie

i obnażyć bez wstydu

by, kochać  wirtualnie jak realnie 

by, żyć pełniej i jaśniej

można z wieloma

jak w domu publicznym

ale to nie moja zabawka


1.01.2020


Sława G Korn


inspiracja wierszem, Naftali Primora


Nocą


bezwiednie

dotknęłam twoich warg

poczułam ciepły oddech


płonęło moje serce 

wszystkie zmysły wołały: - to miłość!


porażeni jak atomem 

kochaliśmy się do upadłego 

wtem piorun trzasł, księżyc zgasł  

zrobiło się ciemno... 


30.12.2018

Sława G. Korn.


Zegary życia


zegary biją czas, który tłumi ból 

a ja muszę chodzić 

jak minutnik, jak wskazówka 

targając swą duszę, bo muszę

a chciałabym iść w przeciwną stronę 

ku przeszłości 

by w przyszłość z nią iść 


Sława K. 1.12.2020


Zegary życia


zegary biją czas, który tłumi ból 

a ja muszę chodzić 

jak minutnik, jak wskazówka 

targając swą duszę, bo muszę

a chciałabym iść w przeciwną stronę 

ku przeszłości 

by w przyszłość z nią iść 


Sława K. 1.12.2020


Tak mało 


tak mało mi siebie dałeś

a tak dużo zostawiłeś 

w cieniu tęsknoty 

wciąż biegniesz do światła

by jasność z wielu serc pić 

czuję twój zapach 

podziwiam twój blask

a chciałabym...  cię mieć  


Sława K., 1.01.2020



Odejdę... 


Słowami mnie nie przekonasz 

gdy rzeczywistość ugina się 

pod wiecznym naporem niewiary 


Przecież widzę jak ochraniasz 

zaklęty rewir intymnych relacji 

i ryglujesz za sobą drzwi 

mrok tego wnętrza poraża mnie 


Cichy cień drogowskazu 

na rozstajach dróg 

nabrzmiały milczeniem włóczykija 


Nie miej do mnie  żalu i nie złość się 

gdy pewnego pięknego dnia 

odejdę z jego cieniem 


szukając swego ogrodu... 


Я иду ...


Вы не можете убедить меня словами

когда реальность отводы

под давлением вечности безверие


Я вижу, как вы защитить

очарованный район интимных отношений

и вы запереть за собой дверь

темнота внутри парализует меня


Тихая тень указательный столб

на распутье дороги

опухли молчания непоседа


Не вините меня

и не сердитесь

если в один прекрасный день я иду его тень


ищет свой сад ...


Staromodna 


ja nie zmieniam opon letnich na zimowe 

kiedy trzeba 

choć wiem, że wielu sięga po koła nowe 

bo śnieg to trudna gleba 


ja jestem staromodna w każdym calu 

nie tchórzę przed żadnym tchórzem 

bawię się życiem jak na balu 

i burzę 


wisi mi twoja brudna opinia 

wrzucam ją do Frani 

na swoje szczęście odchodzę kiedy trzeba 

pewnie na czas odejdę też do nieba 


1.01.2017 


Sława Kornacka 

obraz Elżbieta Brożek


Majteczki w kropeczki 


gdy moja pupa 

wypina się na przygłupa 

ma majteczki w kropeczki 

lubi to robić czasami 

i robi to 

bawiąc się atłasami 

dla jednych jest to wadą 

dla innych zaletą 

dla jeszcze innych podnietą 

zabawa dopiero wtedy staje się ciekawa

gdy celem jest ćwiczenie mięśni 

i relaks z kotem 


1.01.2017 

Gloria Korn.

obraz -  looki.pl


Nowy Rok 


ta nowość to żadne disco polo

choć wszędzie niedziela i święta 

to jeszcze jedna drobna chwila, jeden dzień 

niczym kropla wody na skrzydłach motyla


jeszcze nie wiemy co kryje  

czy 2022 chmur czy tyleż samo słońc

a może stromy szlak na szczyt 

lub zjazd w dół


każda wariacja może być lub nie być trafna

ty wiesz, że nie ma żadnego wstawania przez sny 

żadnego wstawania przez pajęcze witraże i mgły 

a czas nie z serca płynie  


bez względu na to co dzieje się dziś

jutro nadejdzie, bo musi nadejść, by dalej iść

nasz wzrok każdego dnia ujrzy inną stronę świata

i za nim pobiegnie, by w przeszłość iść 


Gloria Korn 

foto pixabay


Pomiędzy słowami prawdy  milczy kłamstwo. Gloria Korn


2.01.


Miłosna Serenada 


kiedy mężczyzna pożąda kobietę 

rozkołysze jej zmysły jak wiatr wodne fale 

pieszcząc ją coraz piękniej i coraz słodziej 

nagą mdlejącą z miną wpół skrytą 


roztuli jej drżące ciało, by wstyd nagością przykryć 

wplatając w aureolę miłości jej krzyk bezbronności 

kolanem rozsunie jej uda jak wiosła wodę 

w pełni zanurzony w kobiecie 


i już jęknęła cicho wchłaniając w siebie cały jego ogień 

już ciarki przebiegły mu po grzbiecie 

już czuje, że jest w raju 


już oboje chcą siebie 

już na ustach pożar 

oddech nie ustaje, serce bije dalej 

najcieplej najczulej 


bogini kwiatów urzeczona ich pięknem 

rozświetliła światłem świętej łąki 

jego i jej ciało


czy on był pręcikiem, a ona kielichem

czy ona pąkiem, a on pylnikiem  

czy on w niej, czy ona w nim 

pozostanie zaklęciem ich miłosnej serenady 

2.01.2019

Sława G.Korn

obraz Łukasz Dziedzic


Zatopiona w Tobie  


a ja zatopiona wciąż w tobie 

jak w kolebce Wenus, tak 

jakby inni nie istnieli

jakbyś był całym moim światem 

i jedyną łąką po której chcę chodzić 

jakbym nie znała innych pól dróg

i zakrętów 

każdego dnia piszę list do ciebie 

i chowam w sercu zacierając granice 

ja i ty


Sława Kornacka, 2.01.2019 

obraz Wenes Łukasz Dziedzic


Noc gwiazd


tej nocy gdy kochałeś mnie

po raz pierwszy

przyszła z tobą miłość pełna gwiazd

tyle wzruszeń co i olśnień 

w używaniu tej sztuki 

i choć noc ta minęła jak sen

brzmią jak pieśni 

świecąc jasno pośród mroków

słowa twe jako pieczęć w sercu


2.01.2020

Sława G. Korn.


Prawda jest ciekawa 


 "Uważam, że każdy człowiek nie jest w istocie

 tym, kim jest, ale tym, kim chciałby być" 

Zbigniew Herbert 


Podzieliłam siebie między siebie na pół 

jedną siebie oskarżałam

żądając kary od pięciu do dziesięciu lat 

pozbawienia wolności 

drugiej broniłam 

żądając uniewinnienia 


Potem podzieliłam się na strofy 

reprezentując różne style poetyckie

od Safony poprzez Horacego do Tuwima 

pomijając wierszomody

bo Cyryl jak Cyryl ale te metody 

nie w moim zakresie 


Dzieliłam się refleksją

nie dla wszystkich zrozumiałą, bo

albo nie było żadnej reakcji 

albo dostawałam z buta 

odstawiona w kąt 

z godnością kosza na śmieci 


Najważniejszy okazał się talent 

wena przybrała we mnie rozmiary 

wulkanu Etna 

i zalała moje wnętrze wrażliwością poety 

szalały aorty 

nieco poszerzona sercowa 

dostała zawału 

i umarła 


W źródłach pisanych miejscowi lekarze 

podali sprzeczne informacje 

na temat okoliczności 

mojej śmierci 

reporterzy mieli wdzięczny temat iluzji optycznych 

i tylko Herbert

napisał balladę o tym 

że zginęłam o świcie 

zostawiając swój ślad na fali

„osierocając parę książek 

pusty kałamarz i białą kartę” 


2.01.2017 

Gloria Korn 


rysunek Herberta ze szkicownika "Grecja"


Poetów poezje 


nie ma dwóch światów identycznych

tak jak nie ma dwóch ludzi tożsamych

każdy człowiek jest inny

nie da się człowieka stypizować

zaszufladkować i jedną miarą zmierzyć

odliczając dziesięć kroków na rozkaz 

dowódcy podczas musztry wojskowej 


nie ma dwóch wierszy takich samych

każdy z nich tworzy byty niezależne

światy odrębne, tajemnic 

kładących się cieniem 

w zatokach serca 


i nie ma dwóch poetów takich samych

lecz każdy z nich tak jak każdy inny

bierze się z życiem za łby

i każdy z nich jak każdy inny 

zagubiony w oceanie czasu

ma chwile słabości, nosi w sobie winy

zmaga się z bliźnimi


lecz każdy z nich inaczej jak każdy inny 

postrzega horyzont

inaczej dotyka jądra prawdy

oddając duszę sztuce jak diabłu 

i wszystkie najintymniejsze chwile


gdy poeta wypowiada w poematach wojny

za święte owieczki

które poddają się ciszy błogiego spokoju

rzuca się w wir walki jak żołnierz w boju

strzela wersami

tnie sumienia oprawców wierszami

zasłania ich ofiary pod skrzydłami słów

do szaleństwa uwielbia, kocha, miłuje

i jak wariat gloryfikuje


co różni poetę od siedzącego w kącie człowieka?

ten drugi z wygody lub ze strachu

zapomniał języka w gębie

godząc się na to, że są równi i równiejsi

że jaśnie wielmożni stoją ponad prawem

że wielebny manipuluje wiernymi

że świat dzieli się

na rządzących i poddanych

na silnych i słabych

na dręczonych i dręczących


i tak można do usranej śmierci

te piekła życia odmieniać

wielbić je lub brzydko olewać 

jak poeci w wierszach


Sława Korn.

2.01.2017 


POETA 


Nie ma dwóch światów identycznych

tak jak nie ma dwóch ludzi tożsamych

każdy człowiek jest inny

nie da się człowieka stypizować

zaszufladkować i jedną miarą zmierzyć


Gdy wejdziemy w mroki historii

okaże się, że i wtedy i teraz 

człowiek i zło i dobro ma w sobie 


Tak jest z poezją

poezje poszczególnych poetów 

są inne, tworzą byty same w sobie 

i światy odrębne 


Bo kimże jest poeta, jeśli nie człowiekiem

który tak samo jak każdy inny

ma chwile słabości 

i tak samo nosi w sobie winy 

i tak samo zmaga się z bliźnimi


Poeta pisząc z jednej strony tworzy portret 

tego co ogląda

a z drugiej strony maluje siebie

tworzy swój autoportret 

co różni poetę od czytelnika?


Poeta przemawia za święte owieczki 

które poddają się ciszy świętego spokoju 

wypowiada wojnę swoim 

poematem 

rozrzuconymi wersami 

składanymi obrazami 

tnie sumienia oprawców

zasłania ich ofiary 

nie godząc się na to, że są równi i równiejsi

że jaśnie wielmożni stoją ponad prawem

że wielebny manipuluje wiernymi

że świat dzieli się na rządzących i poddanych 

na silnych i słabych

na dręczonych i dręczących 

i tak można do usranej śmierci 

te piekła życia odmieniać 

tworząc dzieła doskonałe 


Poeta dotyka słów jak strun

na których nie zagra każdy człowiek 

tak jak nie każdy tak jak poeta 

pokłóci się z Bogiem dla dobra ludzkości 


2.01.2017

Gloria Korn


Prawda jest ciekawa 


 "Uważam, że każdy człowiek nie jest w istocie

 tym, kim jest, ale tym, kim chciałby być" 

Zbigniew Herbert 


Podzieliłam siebie między siebie na pół 

jedną siebie oskarżałam

żądając kary od pięciu do dziesięciu lat 

pozbawienia wolności 

drugiej broniłam 

żądając uniewinnienia 


Potem podzieliłam się na strofy 

reprezentując różne style poetyckie

od Safony poprzez Horacego do Tuwima 

pomijając wierszomody

bo Cyryl jak Cyryl ale te metody 

nie w moim zakresie 


Dzieliłam się refleksją

nie dla wszystkich zrozumiałą, bo

albo nie było żadnej reakcji 

albo dostawałam z buta 

odstawiona w kąt 

z godnością kosza na śmieci 


Najważniejszy okazał się talent 

wena przybrała we mnie rozmiary 

wulkanu Etna 

i zalała moje wnętrze wrażliwością poety 

szalały aorty 

nieco poszerzona sercowa 

dostała zawału 

i umarła 


W źródłach pisanych miejscowi lekarze 

podali sprzeczne informacje 

na temat okoliczności 

mojej śmierci 

reporterzy mieli wdzięczny temat iluzji optycznych 

i tylko Herbert

napisał balladę o tym 

że zginęłam o świcie 

zostawiając swój ślad na fali

„osierocając parę książek 

pusty kałamarz i białą kartę” 


2.01.2017 

Gloria Korn 


rysunek Herberta ze szkicownika "Grecja"


Ecce homo 


rozpisany na nuty

z pełną gamą doznań 

grając mimo głuchoty

swój życiowy koncert

polonezy, mazurki, sonaty


http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/ecce-homo


3.01.







niedziela, 20 października 2024

Tomikowo 20-21.X

 Światło nocy

przygasłe światło na niebie
gasi zieleń i kolory kwiatów
idziemy w sen, w siebie

zbudzi nas dzień
o zmierzchu skończy się
kolejny i kolejny

zegary biją jak szalone
z każdym dniem
ubywa nas

każde jutro zawieszone
na niczym
możemy być, albo nie 

 

nie łudź się, że będziesz
świecić blaskiem Orfeusza
gdy czas twój zgaśnie
i wieko trumny zatrzaśnie


                                   20.10.2021


Gorzkie żale

wnikasz we mnie
każdym dotknięciem
oddechu

ikebanami pocałunków
zostawionych
na ustach

nasze myśli jaśniejsze
niż niebo
i tylko czas się burzy

gdy przylegasz do mnie
od... do...
bo, co mi z tej krótkiej czułości
w pustce istnienia

gdy, ty idziesz ku innej stronie
gdzie ktoś inny wyciąga
ku tobie dłonie

moje
przepełnione
gorzkim żalem



Limeryk

Na cud czeka poeta z miasta Rataje
ma dylemat, bowiem ptaszek mu nie staje
(a tyle kobiet) modli się w jego intencji
o przywrócenie potencji
lecz ptaszek jak nie stawał tak nie staje

 
 [...]
 
miłość to kwiat
a nie
naszyjnik z kamienia


Przeklęta

moja kobiecość jest zwiewna i kochana
przez demony opętana
moje zło jest w urodzie zaklęte
moje piękno przez wielu przeklęte

jestem miłości mej ofiarą
bo któż by nie kochał krwawych ust
i włosów złotych

moje serce rozpala się płomieniem jak kamień
moja miłość jest namiętna, piekielna, rytualna
uwodzi i wabi erotyzmu czarem
starczy, że jej dotkniesz
a twój penis już stoi

 

Przypływ

aby wejść z wierszem w relacje intymne
nie wystarczą myśli o niebieskich migdałach
czekam na sen o potędze

naga w śpiączce zaklinam ogień wodę i ziemię
wiatr wdmuchuję w żar
wtedy noc leje się rzeką słów i płynie ku wybrzeżom wersów

lubię tę moc pożądania, te reakcje łańcuchowe
rozszczepienia jąder wyobraźni
tę rozkosz... po dobrej puencie

(2021)

 

W Polsce jak w Chinach

w Polsce jak w Chinach wszystko może się zdarzyć
oprócz przyrostu naturalnego:
rzeki wylewają, lawiny ludzi porywają,
rząd wyżywia się sam w iście królewskim stylu
nie robiąc nic tylko
szary człowiek głodny, spragniony, przemoczony i bosy
pozostawiony na pastwę losu podąża naprzód,
prawo i sprawiedliwość chwieje się na drewnianych nogach,
makijaż przykrywa prawdę,
łosie i kormorany padają od kul
podobnie jak drzewa w puszczy od pił.

a ja zakochana po uszy, w trudnej codzienności
nie kłaniam się kulom może inaczej niż ty... a jednak...
za tobą cały ocean, za mną morze, przed nami niebo i piekło być może.

ale boję się z tobą sypiać, by nie stanąć pod ścianą płaczu
więc w samotności piszę wiersze, by wypełnić późne noce świtem
i oszukać siebie, że to smak oczekiwania na zapach poranka,
choć to dzięki tobie miałam piękne wakacje, zasypiając przy tobie

[...]

tak mnie natchnąłeś swą siłą blasku
uszczęśliwiając tamtej nocy w lasku
że zawsze będą mi Ciebie przypominać
szczęśliwe noce


[...]

gdy beznadziejnie
w tęsknocie za tobą
minione noce wspominałam
wiosna na nowo mnie oczarowała


Dzieci Aniołki

Święto Dziecka — nie dla Was, Dla Was Pierwszy Listopada czeka. Bo dzisiaj łzy nie powinny płynąć, Tylko matka i ojciec pamiętają. Że...