sobota, 18 lutego 2017

Wolny przekład z Szekspira



Ach nie zwlekaj skarbie słodki
Niech nie krążą już te plotki
Że jest ona, a nie ja
Szkoda i jednego dnia

Jeśli kochasz nie mów potem
Ciesz się w moich włosach złotem -
Księżyc patrzy, róża spływa łzami
Całuj miły, niech świat kręci się z nami

O miłości Cyganki z rąk wróżą
Prawdę odsłonią, okiem nie zmrużą
Nie uciekaj przed miłością skarbie słodki
To dla ciebie są te zwrotki



18.02.2017

Sława Kornacka


google

EPOKA SERCA


w kroplach deszczu i w promieniach słońca
baraszkujących wśród liści jesieni 
miłość moja
utkana z czułości i pragnienia
i niespokojnych myśli zawieszonych

 w duecie ja – on 

on patrzy w moje oczy
i spija czerwień mych ust
rozpalony do nieprzyzwoitości
wchodzi we mnie sobą
by być jednym człowiekiem
by sięgnąć szczytu
i bezpiecznie z niego zejść
tysiąc jeden razy w każdym roku 



18.02.2017
Sława Kornacka


Przyjdź miły dziś do mnie



Przyjdź miły dziś do mnie
Siądź przy stoliku kawiarnianym
Wypijemy kawę Lette i czerwone wino
Opowiedz, co trapi duszę twoją
Wylej swoje smutki do serca mego

Zimno w sercu, zimno w ciele
Przytulimy się do siebie
Poczujemy ciepło, które na nas spłynie
Będziesz moim królem
Ja twoją królową

Niepokorni, nie zwykliśmy poddawać się
Żadnej władzy
Gdy mamy siebie
Mamy świat u swych stóp
I zapominamy o całym świecie

Miłość to sprawia, że mamy
Po dwadzieścia pięć lat
Śmiejemy się, robiąc sobie nadzieję
Bo czas daje nam dziś
Ku temu okazję

Lecz jutro statek nasz odpłynie
W przeciwnym kierunku
Twój na południe, mój na północ
Łamiąc przy tym nasze serca
I nasze życie... 


18.02.2017 
Sława Kornacka 



fotoreklama z google

piątek, 17 lutego 2017

Za blisko

jesteśmy zbyt blisko siebie
byśmy mogli przyjść do siebie
to byłoby niebezpieczne

uciekaj, umykaj od tej miłości
bo mała iskra rozpali płomień
i spali nas od środka

uciekaj, uciekaj czasu jest niewiele
każdy dzień otwiera ranę
i spływa krwią

promieniowanie wewnętrznych obrazów
może skomplikować rzeczywistość
w jej żywych rysach śmierć

bez wódki nie uciekniesz od demonów
z pistoletem w dłoni
nie możemy zasypiać obok siebie

jesteśmy zbyt blisko, byśmy mogli
przyjść do siebie we śnie
bo tam toczy się wspomnienie i krew


17.02.2017
Slawa Kornacka



z google

sobota, 4 lutego 2017

Lament


"Zwracam się do was kapłani
nauczyciele sędziowie artyści”
Tadeusz Różewicz

Zwracam się do was Rodacy 
podzieleni partiami na pół
i stronami na prawo i lewo
i do ciebie przyjacielu mój
i do ciebie Panie mój
zważcie na słowa me

Nie jestem młoda
niech was żywiołowość ma
nie zwodzi
ani gibkość ciała
ani namiętność uczuć mych
ani młodzieńczy śmiech
ani niebo w moich oczach
ani horyzont myśli mych

Nie jestem młoda
niech was moja dobroć
nie wzrusza i nie porusza
ani moja słabość
ani mój gniew
ani prostolinijność
ani naturalność
ani maska, którą zakładam na twarz

Mam pięćdziesiąt plus
jestem skazana przez życie
na życie w udręce i biedzie
jak większość z nas
na bycie narzędziem
napędzanym do nienawiści
narzędziem w rękach władzy
narzędziem lokalnego biznesmena
narzędziem w rękach księdza
tak ślepym jak nóż w rękach kata -
nie wierzę nikomu z nich

Na moje szczęście mnie nie okaleczono
widzę wciąż niebo i kwiaty
gałęzie drzew i gniazda ptaków na nich
słyszę głosy świętych
i głosy przeklętych
na wyspie bogów i demonów
bo, nie zetknęłam się z wojną
nie spadały na moją głowę bomby
nie wiem co znaczy buchający z nozdrza
opar czerwonych ciałek krwi
i nie wiem co znaczy śmiertelny głód
To jednak cierpię za miliony
głodnych, wypędzonych, poległych...
zamordowanych przez elitarnych morderców
mieszkających w pałacach władzy

Nie wierzę mocarnej władzy
tej co dzieli nas
to oni nas zgnoili
to oni zbudowali mur
to oni wytyczają granice
i patrzą na nas z góry niczym bóg




4.02.2017

Sława Gloria Kornacka

piątek, 13 stycznia 2017

Klejnot życia



Dziś nie rozmawiam z nikim
jestem zajęta kimś
kto znaczy dla mnie wszystko
Zrobiłam zastrzyk choć wcześniej
na samą myśl o strzykawce
robiło mi się słabo
Gdy ty śpisz słucham twojego pulsu
wyczekuję ozdrowienia
jak cudu bożego

Nocą rozmawiam z Bogiem
mówię mu, że już wystarczy
tej korony cierniowej w sercu 
błagam o litość -
on milczy jak zaklęty

Za kilka godzin zacznie świtać
siedzę odwrócona plecami do okna
i czuję przenikający moje ciało chłód
- mróz egzystencji
Na zewnątrz wieje wiatr
przygania wielkie pałacie śniegu
i gra na soplach lodu jak skrzypek na dachu

Mróz przenika coraz bardziej moje ciało
- minus 20 stopni Celsjusza – wnika w nogi
stopy, ręce, żebra i brzuch
Łzy na szybach moich okien
jak srebrzyste i białe kwiaty
w ogrodach zimowej aury
I tylko moje serce bije ciepło
jakby chciało ogrzać mimo siarczystego mrozu 

Wracaj do łóżka, ciepła kołdra nadziei
czeka na ciebie
podchodzisz do mnie, patrzysz z troską
nie mniejszą niż ja na ciebie
to miłość tak spaja nas
cudowna piękna
- bezcenny skarb
i otwiera w nas wrota niebios...


13.01.2017 r.

Sława Kornacka



niedziela, 1 stycznia 2017

Prawda jest ciekawa


"Uważam, że każdy człowiek nie jest w istocie tym, kim jest, ale tym, kim chciałby być" Zbigniew Herbert

Podzieliłam siebie między siebie na pół
jedną siebie oskarżałam
żądając kary od pięciu do dziesięciu lat pozbawienia wolności
drugiej broniłam
żądając uniewinnienia


Potem podzieliłam się na strofy
reprezentując różne style 
od Safony poprzez Horacego do Tuwima
i metody pomijając wierszomody
pamiętając o tym, że Cyryl jak Cyryl ale Metody!... 
dzieliłam się refleksją
nie dla wszystkich zrozumiałą, bo
albo nie było żadnej reakcji
albo dostawałam z buta
odstawiona w kąt
z godnością kosza na śmieci

Najważniejszy okazał się talent
wena przybrała we mnie rozmiary
wulkanu Etna
i zalała moje wnętrze wrażliwością poety
szalały aorty
nieco poszerzona sercowa
dostała zawału
i umarła

W źródłach pisanych miejscowi lekarze
podali sprzeczne informacje
na temat okoliczności
mojej śmierci
reporterzy mieli wdzięczny temat iluzji optycznych
i tylko Herbert
napisał balladę o tym
że zginęłam o świcie
zostawiając swój ślad
na fali... płynąc w głąb morza
 „osierocając parę książek
pusty kałamarz i białą kartę”


2.01.2017 g. 2,04

Sława Kornacka

rysunek Herberta ze szkicownika "Grecja"

Dzieci Aniołki

Święto Dziecka — nie dla Was, Dla Was Pierwszy Listopada czeka. Bo dzisiaj łzy nie powinny płynąć, Tylko matka i ojciec pamiętają. Że...