dobra
osobiste tak pięknie chronione literą prawa
przysługują
przecież każdemu człowiekowi
dlaczego
więc cudza ochrona
dobrego
imienia czci wizerunku i prestiżu
bezlitośnie
przesłania prawo do mojego własnego spokoju
gdy
powód wytacza mi absurdalny spór nie mam już wyboru
muszę
ślepo w niego iść
i
odbywać nieludzką podróż z diabłami
nierzadko
w samym środku piekła
co
bezpowrotnie zabiera mi kilka lat bezcennego życia
bo
niesprawiedliwe prawo daje wolną możliwość
pozwania
człowieka całkowicie bez winy
nie
tknęłam go przecież nawet jednym słowem
a
on bezkarnie narusza mój święty spokój
gdy
ja tak bardzo pragnę go wreszcie mieć
podczas
gdy ten kto jest prawdziwym źródłem jego bólu
śmieje
się prosto w twarz mówiąc lekceważąco
że
ma to wszystko w dupie bo w maju jedzie do stanów
i
ja człowiek bez winy
sfinansuję
mu tę podróż
dlaczego
tak głęboko śpi sprawiedliwość
wnioskuję
o jedną małą zmianę w prawie
ten
czyje dobro rzekomo naruszono tekstem
w
pierwszym bezwzględnym rzędzie
powinien
pozwać samego autora słów
29.05.2017
Gloria O