czwartek, 28 maja 2026

Otworzyłam okno

   

w tym szalonym rozbiegu godzin

pod chabrowym znakiem zapytania nieba

dni wczorajsze ostatecznie ostygły do temperatury prawdy

a noc otworzyła ciemne oczy

wcale nie jak kwiaty lecz jak stare zakurzone księgi


jej głęboki błękit nie daje rozkoszy dolinie

on po prostu jest

z intensywnością która bezczelnie pyta

i co teraz


Strawiński ten od rytmów dzikich i szalonych

może też widział kiedyś podobny bezruch

i słyszał w nim to czego nie da się zapisać

nie tanie szlagiery na pewno

raczej pierwotny szum albo ciszę która waży więcej niż symfonia


posłuchaj

otworzyłam na oścież okno by wiatr rozniósł te nuty milczenia

te wszystkie pytania na zawsze pozbawione odpowiedzi

niech osiądą na twojej skórze jak gęsty pył

jak coś czego już nigdy nie dasz rady zetrzeć




28.05.2025

Gloria O 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mów do mnie

     mów do mnie poetyckim tchnieniem mów surową prozą codzienności mów tak jak nikt nigdy wcześniej prosto z samego środka serca ...