poniedziałek, 25 maja 2026

Ta noc

   



Bez pożegnań, bez zgiełku. Bez słów.

Jedynie księżyc wyszeptał rozstanie,

odwracając tafle w szklanym lustrze snów

– tej nocy utkanej z chłodnego cienia.


Świat osunął się spod stóp, pionowo, w otchłań.

Zastygła martwa cisza, wyczekując sekundy,

gdy w mroku, od myśli do myśli, bez tchu uciekam.


Witraż miasta — czerń wtopiona w szyby,

jakby ostatnia gwiazda pękła na niebie,

cieknąc iskrami w labirynt samotności.


Rankiem szare ptaki osiądą na parapecie.

Niespłoszone, dotkną wzrokiem dziewczyny,

która cały swój żywy świat zamknęła za drzwiami.


(25.05.2016)

Gloria O


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ciążenie powszechne

  gorące myśli opadają pod ołowianym ciężarem faktów najświętsze osie harmonii łamią się pod butem nadciągającego świtu jutra jestem z...