Przytulam Twój
zapach, na skrawkach ubrań
ukrytych w szafie niczym skarb
utracony.
Na Twoim grobie bieleją kwiaty,
a płomień
zniczy tańczy ogniem tęsknoty.
Każdy wschód słońca
to krok bliżej Ciebie, córeczko,
choć ścieżka ta spłakana
wiatrem i deszczem.
Wierzę, że spotkamy się
jeszcze.
Moja rozpacz, jak spękany step, krzyczy w
ciszy
błagając o cud objawień.
Każdy nerw oplata nić
oczekiwania.
Ty — bezkresnym Oceanem moich pragnień.
25.05.2019
Gloria O
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz